Premier Mateusz Morawiecki wczoraj ogłosił nowe obostrzenia, które od jutra będą obowiązywały na terenie naszego kraju. Jednym z tematów było ograniczenie aktywności sportowej. Jak nowe rozporządzenie wpływa na piłkę amatorską?
Poprzednie rozporządzenie, które obowiązywało, dopuszczało uprawianie sportu przez dzieci i młodzież zrzeszone w polskich związkach sportowych. W przypadku drużyn piłkarskich wyglądało to tak, że klub występował do wojewódzkiego ZPN o stosowne pismo i po jego wydaniu mógł prowadzić treningi oraz jeździć na mecze, ale tylko dla juniorskich drużyn.
W przypadku seniorów-amatorów kluby jednak również szukały furtek. Dopuszczano do trenowania kluby, które wypłacały stypendia swoim zawodnikom. Od jutra wszystko jednak się zmieni.
Można było się łudzić, że rozporządzenie będzie bardzo podobne do tego, które obowiązuje od kilku dni. Wielu wierzyło w dalsze granie, prezesi wojewódzkich związków nie podejmowali nerwowych ruchów i czekali na treść rozporządzenia. A to się zmieniło i…
Do rozgrywek dopuszczeni są tylko zawodowcy, czyli piłkarze będący na kontraktach. Cała piłka amatorska, w tym dzieci i młodzież, zostaje zawieszona do 9 kwietnia. To oznacza, że nie można prowadzić treningów oraz rozgrywać spotkań, a rozgrywki ligowe, które wystartowały w poprzedni weekend są na razie wstrzymane.
Co będzie dalej? Wojewódzkie ZPN czekają na stosowne informacje, które rząd powinien przekazać na początku kwietnia. Rozgrywki na pewno nie ruszą w weekend 10-11 kwietnia, ponieważ drużyny nie będą miały w ogóle czasu na przygotowanie się do meczu. Ile czasu będą mieli trenerzy i zawodnicy, aby w jakikolwiek sposób przygotować się do pierwszego spotkania po przymusowej pauzie? Prawdopodobnie tydzień, ale bardziej realne są dwa tygodnie, więc jeśli wszystko pójdzie po myśli, amatorzy wrócą do gry pod koniec kwietnia.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.