JakubKałuziński na początku 2023 roku został przesunięty do drużyny juniorów Lechii Gdańsk. Młody pomocnik nie poleciał z pierwszym zespołem na obóz, o całej sprawie zrobiło się bardzo głośno, a głos zabrał dzisiaj nowy dyrektor sportowy biało-zielonych ŁukaszSmolarow.
Co jest kością niezgody pomiędzy klubem, a piłkarzem? W lipcu poprzedniego roku Lechia zaproponowała nowy kontrakt Kałuzińskiemu. Ten nie zgodził się na podpisanie, zaproponował zmiany, a kolejnej oferty… nie było – donosi portal WPSportoweFakty. Biało-zieloni nie tylko nie zaproponowali nowej umowy, ale również odrzucali wszystkie zapytania dotyczące zawodnika.
Problem polega na tym, że gdańszczanie nie mają drużyny rezerw, a zespół juniorów, do którego został zesłany Kałuziński. Pomocnik był jednak zbyt stary, aby móc występować w meczach o stawkę. Obecnie zawodnik trenuje już z pierwszym zespołem.
Czy Lechia rozwiąże ten problem? – Spotkałem się z Kubą w poniedziałek po powrocie z obozu. Porozmawialiśmy na spokojnie, dostał ofertę przedłużenia umowy. Chciałbym, aby miał chwilę na spokojne zastanowienie się nad propozycją. Oferta ma jednak swój termin – powiedział dyrektor sportowy klubu, ŁukaszSmolarow, cytowany przez portal lechia.gda.pl.
Dyrektor Smolarow: Odniosę się też do sprawy Jakuba Kałuzińskiego. Spotkałem się z Kubą w poniedziałek po powrocie z obozu. Porozmawialiśmy na spokojnie. Kuba dostal ofertę przedłużenia umowy. Chciałbym, żeby miał chwilę na spokojne zastanowienie. Ta oferta ma swój termin.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.