Jedna z największych gwiazd naszej ekstraklasy wyjechać miała w ziemie do Niemiec i spróbować swoich sił na zapleczu Bundesligi. Z tych planów nic nie wyszło, więc teraz znów wszyscy zastanawiają się, gdzie na wiosnę zagra Szymon Pawłowski.
Podobno powrócił temat ewentualnego transferu do Lecha Poznań, zainteresowanie reprezentantem Polski wyraziła także krakowska Wisła. Na drodze stanąć może jednak spory problem, który utrudnił także Pawłowskiemu przejście do Niemiec. Kontrakt piłkarzowi wygasa w czerwcu, więc nikt nie chce za skrzydłowego płacić zbyt dużych pieniędzy. Zagłębie nie chce jednak oddawać Pawłowskiego za półdarmo. W tym momencie Lech musiałby zapłacić za pomocnika 200 tysięcy euro. Taka opcja Kolejorzowi się jednak nie podoba, więc wszystko wskazuje na to, że Pawłowski kolejne miesiące spędzi w Zagłębiu, a następnie przejdzie do nowego klubu za darmo z kartą zawodniczą na ręku.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.