Podczas spotkania z dziennikarzami Marcin Herra, Fredi Bobić i Michał Żewłakow podsumowali letnie okienko transferowe Legii Warszawa. Omawiano między innymi przyszłość Kacpra Tobiasza, którego kontrakt wygasa w 2026 roku, a także kwestie związane z Jeanem-Pierre’em Nsame i Edwardem Iordanescu.
Kontrakt Tobiasza obowiązuje do 30 czerwca 2026 roku, co nie zostawia wiele czasu na podjęcie decyzji. Do sytuacji odniósł się Michał Żewłakow:
To bardziej zależy od samego Kacpra niż od Legii. Chcielibyśmy, żeby skorzystał z oferty przedłużenia umowy. A co będzie później, jakie pojawią się opcje, to można zobaczyć, reagować.
22-latek jest podstawowym bramkarzem Legii w tym sezonie. Od pierwszego meczu nie opuścił bramki nawet na minutę, a trener Iordanescu konsekwentnie stawia na niego, dając mu pewność i status numeru jeden. Nie wiadomo jednak, jak swoją przyszłość widzi sam Tobiasz – czy zdecyduje się kontynuować karierę w klubie, któremu wielokrotnie deklarował oddanie, czy też w roli wolnego zawodnika poszuka nowych wyzwań.
Dotychczas w barwach drużyn wojskowych Tobiasz rozegrał już 157 spotkań.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.