Cristiano Ronaldo nie zareagował zbyt dobrze na środową porażkę swojego Juventusu na Wanda Metropolitano. „Stara Dama” nie sprostała Atletico Madryt (0:2) i przed rewanżem znalazła się w bardzo trudnym położeniu. Sam Portugalczyk był ewidentnie sfrustrowany po końcowym gwizdku.
Cristiano Ronaldo nie zareagował zbyt dobrze na porażkę (fot. Reuters)
Przechodząc przez strefę mieszaną, gdzie piłkarze spotykają się z dziennikarzami, Ronaldo zdobył się jedynie na kilka słów, po raz kolejny podkreślając, że mimo porażki, to właśnie on jest wyżej w piłkarskiej hierarchii od Atletico. „Mam pięć wygranych w Lidze Mistrzów, Atletico – zero” – stwierdził.
Nie było to pierwsze takie zdarzenie. Już w przerwie środowego meczu piłkarz Juventusu „pozdrowił” kibiców Atletico, pokazując im gest pięciu palców, co zdaniem hiszpańskich mediów miało bardzo łatwe do rozszyfrowania znaczenie.
Powrót do Madrytu był dla Cristiano Ronaldo nieudany. Portugalczyk miał kilka okazji strzeleckich, jednak ani razu nie udało mu się pokonać Jana Oblaka. Przez pełne 90 minut zawodnik Juventusu był również mocno poniewierany przez rywali, którzy nie zamierzali go oszczędzać.
Przypomnijmy, że w trzech ostatnich sezonach Ronaldo dochodził ze swoimi Realem Madryt do finałów Ligi Mistrzów, a następnie wznosił do góry puchar za zwycięstwo w rozgrywkach. Dziś, jego Juventus znajduje się nad przepaścią i w meczu rewanżowym będzie musiał odrobić dwa gole straty, by móc marzyć o ćwierćfinale.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.