Z pomeczowych wypowiedzi Luisa Enrique zwraca uwagę jedna: – Taka porażka może nam pomóc w przypomnieniu sobie tego, że w futbolu zwycięstwo kosztuje, że nie ma nic darmo.
Chodzi o to, że poprzednie mecze ligowe Barca wygrywał nie wznosząc się na wyżyny, prezentując bardzo przeciętny futbol. Tyle że rywale jej się bali – nie wiadomo czemu, skoro Athletic Bilbao atakując rozniósł ją w Superpucharze Hiszpanii – obierali defensywną taktykę, nie przyciskali. To zapewne wzbudziło w piłkarzach przekonanie, że długo jeszcze będą zwyciężali nie wysilając się nadmiernie. A Celta natarła, zdusiła i upokorzyła.
Z zacytowanymi powyżej słowami trenera zapewne zgodzą się po chwili refleksji wszyscy piłkarze. Natomiast wypowiedź o tym, że dobrze się stało, iż Barca została pokonana przez ekipę grającą odważnie, a nie zamkniętą przed własnym polem karnym, już doczekała się kontry ze strony Javiera Mascherano. – Najgorsze jest właśnie to, że rywal przewyższał nas nie tylko skutecznością, ale i jakością gry – powiedział stoper.
Baskowie z Bilbao, Sevilla w końcówce meczu o Superpuchar Europy, wczoraj Celta, pokazały, jaki jest dziś patent na Barcelonę. Murowanie bramki efektu nie przyniesie, bo Messi, Neymar i Suarez nawet będąc bez formy w końcu jakiegoś gola wyprodukują. Natomiast w defensywie brakuje asekuracji, mechanizmów płynnego przechodzenia od ataku do obrony. Trzeba wykorzystać właśnie tą słabość Barcelony atakując ją dużą liczbą zawodników, szybko operując piłką.
Jeśli prawda ta dotrze do trenerów kolejnych rywali, obrońca wszelkich możliwych trofeów będzie miał mocno pod górkę. Sezon dopiero się zaczyna, a Barca już w trzech meczach straciła po cztery gole. Ostatni raz, ale w całych rozgrywkach, zdarzyło się to w sezonie 2000-01. Niech „El Mundo Deportivo” nie mydli ludziom oczu, pisząc o żółtym przekleństwie – bo grając w koszulkach tego koloru Barca poległa w Bilbao i Vigo. Nie w tym tkwi bowiem problem.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.