Za nami druga kolejka zmagań w lidze niemieckiej. Co wydarzyło się podczas tego weekendu na boiskach Bundesligi? Co wiemy po kolejnych dziewięciu spotkaniach?
Wszedł z ławki, ale nie zdołał pomóc (fot. Łukasz Skwiot)
Bayern nie jest niepokonany
Drużyna prowadzona przez Hansiego Flicka przyzwyczaiła nas na dystansie ostatnich miesięcy, że bardzo trudno ją pokonać. Bawarczycy kroczyli od zwycięstwa do zwycięstwa, odprawiając z kwitkiem kolejnych rywali i sięgając po jedno trofeum za drugim. W środku tygodnia Bayern pokonał Sevillę i sięgnął po Superpuchar Europy, dlatego nikt nie przypuszczał, że kilka dni później forma drużyny z Monachium tak nagle się załamie.
W spotkaniu przeciwko Hoffenheim mistrzowie Niemiec zaprezentowali się jednak bardzo słabo, wyglądali na zmęczonych, co zmotywowany i mający swój dzień przeciwnik wykorzystał. Bayern przegrał aż 1:4 i doznał tym samym pierwszej porażki w Bundeslidze od 7 grudnia ubiegłego roku, kiedy to musiał uznać wyższość Borussii M’Gladbach. Od tamtej pory Robert Lewandowski i spółka wygrali dwadzieścia ligowych meczów i tylko raz stracili punkty, remisując z Lipskiem.
Cierpliwość się skończyła
W Gelsenkirchen bardzo długo wykazywali cierpliwość wobec Davida Wagnera, ale miarka w końcu się przebrała. Schalke swój ostatni ligowy mecz wygrało 17 stycznia, doznając od tego czasu dwunastu porażek i sześć innych spotkań remisując. Die Knappen przegrali także dwa pierwsze spotkania nowej kampanii i w klubie uznano, że dalsze trzymanie się Wagnera nie ma najmniejszego sensu. Trener został pożegnany bardzo szybko, a zadaniem jego następcy będzie poprawa gry zespołu, który na ten moment wygląda jak kandydat do spadku.
Czarne chmury nad Krzysztofem Piątkiem
Drugi mecz w podstawowym składzie Herthy w tym sezonie i drugi zawód. Krzysztof Piątek na początku nowej kampanii prezentuje się bardzo słabo i przypomina ciało obce w zespole. Podczas piątkowego starcia z Eintrachtem Frankfurt polski napastnik zaliczył zaledwie sześć kontaktów z piłką i już po pierwszej połowie został zmieniony.
Jego zmiennik, Jhon Cordoba – podobnie jak to miało miejsce w spotkaniu z Werderem Brema – zaprezentował się dużo bardziej okazale i bardzo możliwe, że w kolejnym meczu to on wyjdzie w pierwszym składzie.
Wielka czwórka bez wygranej
Taka sytuacja nie zdarza się zbyt często. Podczas drugiej kolejki Bundesligi zwycięstwa nie odniósł żaden z czterech czołowych zespołów poprzedniej kampanii. Bayern Monachium rozstał rozbity przez Hoffenheim, Borussia Dortmund przegrała z Augsburgiem, RB Lipsk podzielił się punktami z Bayerem Leverkusen, natomiast mecz Borussii M’Gladbach z Unionem Berlin także zakończył się remisem.
Sześć lat oczekiwania
Zwycięstwo Hoffenheim nad Bayernem Monachium oznaczało, że popularni Wieśniacy znaleźli się na czele ligowej tabeli i będą spoglądać ze szczytu na resztę stawki przez przynajmniej tydzień. Po raz ostatni podobna sytuacja miała miejsce przed sześcioma laty, kiedy to Hoffenheim został liderem Bundesligi po pierwszej kolejce sezonu 2014-15.
Polski akcenty
Kto oprócz Roberta Lewandowskiego reprezentował polski futbol podczas tego weekendu w lidze niemieckiej? Czyste konto w meczu swojego Augsburga z BVB zachował Rafał Gikiewicz, który ponownie zebrał za swój występ bardzo wysokie noty. Całe spotkanie na ławce przesiedział jego klubowy kolega, Robert Gumny, natomiast Łukasz Piszczek został w Dortmundzie, gdzie dochodził do pełni zdrowia po kontuzji pleców.
Poczynania swoich kolegów z wysokości ławki rezerwowych obserwowali Marcin Kamiński z VfB Stuttgart i Bartosz Białek z VfL Wolfsburg. Wspomniany już Krzysztof Piątek otrzymał z kolei 45 minut na boisku w starciu Herthy BSC z Eintrachtem Frankfurt.
Ławka rezerwowych po dwóch latach
A skoro już jesteśmy przy występach polskich zawodników, to warto odnotować, że Lewandowski zasiadł na ławce rezerwowych Bayernu Monachium podczas ligowego meczu po raz pierwszy od dwóch lat! Ostatnia taka sytuacja miała miejsce 25 września 2018 roku w spotkaniu z Augsburgiem. Od tego czasu – jeśli „Lewy” nie był kontuzjowany – zawsze zaczynał starcia w Bundeslidze w pierwszym składzie. W trakcie meczu z Hoffenheim Polak wszedł na boisko w 57. minucie, jednak nie zdołał odmienić jego losów.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.