Nad szkoleniowcem klubu z Zabrza zawisły czarne chmury. Jeśli Górnik nie poprawi wyników, Bartosch Gaul może stracić pracę.
W siedmiu meczach rundy rewanżowej zabrzanie zdobyli w sumie pięć punktów. Odnieśli tylko jedno zwycięstwo, a cztery spotkania zakończyli jako pokonani. Przegrali m.in. dwa minione starcia – z Legią Warszawa (0:1) oraz walczącą o utrzymanie Jagiellonią Białystok (1:2). To właśnie porażka z drużyną Macieja Stolarczyka może kosztować Gaula posadę.
Piotr Koźmiński z WP podał, że niemiecki trener z polskimi korzeniami poprowadzi zespół w meczu z Wisłą Płock, który odbędzie się w najbliższy piątek 17 marca. Jeśli Górnik wygra, Gaul zachowa stanowisko. Rafał Musioł, dziennikarz Dziennika Zachodniego, dodał, że 35-latek zostanie „tylko jeśli wygra i to w sposób przekonujący”. Ponadto, decyzja o tym, że w starciu z Nafciarzami zespół poprowadzi dotychczasowy szkoleniowiec ma wynikać z tego że klub nie porozumiał się jeszcze z jego ewentualnym następcą.
Oficjalnie: Ostateczna decyzja w @GornikZabrzeSSA jest nieco inna niż ta, na którą się zanosiło tuż przed zakończeniem spotkania w klubie. Bartosch Gaul poprowadzi zespół w piątek przeciwko @WislaPlockSA. Zostanie dłużej tylko jeśli wygra i to w sposób przekonujący.
Pogrzebanie Gaula chyba jednak przedwczesne. Z tego co słyszę ma poprowadzić Górnika w meczu z Wisłą Płock. Jak wygra, pracuje dalej. Choć zamieszanie duże informacyjnie.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.