Skrzydłowy Lecha Poznań wszedł na boisko w przerwie niedzielnego meczu ligowego z Zagłębiem Lubin (3:1), a chwilę później został kopnięty w brzuch przez Michała Nalepę, który obejrzał żółtą kartkę. Lider Ekstraklasy opublikował komunikat w sprawie zdrowia 28-latka.
Lech przekazał, że Ali Gholizadeh mocno odczuł wspomniane zdarzenie, ale dokończył spotkanie, choć potem bardzo źle się poczuł w szatni i pojechał do szpitala na badania, które nie wykazały niczego niepokojącego.
– Na szczęście, wszystko dobrze się skończyło, bo badania nie wykazały poważniejszych obrażeń. Ali ma stłuczenia, jest poobijany, ale pod kątem zdrowotnym jest wszystko OK – mówił Rafał Hejna, szef sztabu medycznego Lecha, cytowany przez oficjalną stronę klubu.
W obecnym sezonie Gholizadeh zagrał 21 razy w Ekstraklasie, zdobywając po 3 bramki i asysty. To 40-krotny reprezentant Iranu. (MZ)
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.