Widzew Łódź przegrywa mecz za meczem i coraz głębiej opada w otchłań pierwszoligowej szarzyzny. Jeśli w klubie szybko nie znajdą recepty na wyjście z kryzysu, to za rok RTS będzie walczył o punkty już w drugiej (nominalnie trzeciej) lidze.
Kibice Widzewa nie mają żadnych powodów do radości
Zdruzgotany postawą swojego zespołu jest Rafał Augustyniak. Po przegranym spotkaniu z Zagłębiem Lubin w ostrych słowach odniósł się on do obecnej sytuacji. – Powiem brzydko: przep******my kolejny mecz. Już ku**a tak jestem wku*****y, zagrzany na to wszystko, że już nie wiem, co się dzieje. Nie możemy przegrywać za każdym razem! – powiedział w rozmowie z serwisem Widzewiak.pl.
– To boli, mnie jako zawodnika i kibica Widzewa. Boli naprawdę, że tak można przegrywać mecze za każdym razem. Widzimy stadion, który zaraz zostanie zburzony. Tutaj już praktycznie nikt nie przychodzi, bo nie ma tak naprawdę po co. Na same porażki nikt nie będzie przychodził – kontynuował.
– To nie jest tak, że wychodzimy jak teraz na boisko i wygląda to jak wygląda. Każdy walczy o skład i chce grać w meczu. Nie wiem natomiast, dlaczego wychodzimy na mecz i u niektórych chłopaków nie widać tego zęba, zaangażowania. To mnie najbardziej boli. Rozumiem, można nie umieć grać w piłkę, nie umieć podać na pięć metrów albo dwadzieścia, przerzucić, strzelić, ale walczyć powinien każdy. Jako zawodnika najbardziej mnie boli to, że nie wszyscy dają z siebie maksa – zakończył.
Cały wywiad z Rafałem Augustyniakiem można znaleźć w tym miejscu.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.