Marka Zieńczuka zabrakło w kadrze Ruchu Chorzów na sobotni mecz z Widzewem Łódź, a kibice Niebieskich zastanawiali się co się stało z ich pupilem. Okazało się, że doświadczony pomocnik zmaga się z bardzo nieprzyjemnym urazem.
Piłkarz Ruchu od jakiegoś czasu uskarżał się na kontuzję kręgosłupa, jednak dzięki doraźnemu leczeniu mógł normalnie grać i pomagać swojej drużynie. Przed meczem z Widzewem ból się jednak nasilił i Zieńczuk musiał się udać na krótki odpoczynek.
– Trudno precyzyjnie określić jakie jest źródło urazu. W medycynie takie przypadki określa się mianem „idiopatycznych”, czyli niewiadomego pochodzenia. Taka uroda Marka. Tak jak wielu z nas zmaga się ze zwyrodnieniem – zdradził Włodzimierz Duś, fizjoterapeuta Ruchu.
– W ostatnich tygodniach kontuzja Marka była leczona doraźnie. Raz było lepiej, raz gorzej. Przed meczem z Widzewem zapadła decyzja, żeby nie ryzykować i dać mu więcej czasu na leczenie. Marek jest w trakcie rehabilitacji, a jej rokowania są dobre – dodał Duś.
Przy Cichej są dobrej myśli i niewykluczone, że Zieńczuk znajdzie się w kadrze Niebieskich na wtorkowy mecz z Wisłą Kraków w półfinale Pucharu Polski.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.