W 1992 skończyła się produkcja komputera ATARI 2600, a Wimbledon wygrał Andre Agassi. Co to ma wspólnego z piłką nożną? Właśnie 23 lata temu po raz ostatni angielski trener został mistrzem tego kraju. Niesamowite!
Big Sam to jeden z najlepszych obecnie angielskich trenerów (foto: whufc.com)
W lutym 1992 roku do życia powołana została Premier League i futbol miał się bezpowrotnie zmienić. Gigantyczne pieniądze, które zaczęły z czasem spływać do angielskich klubów z kontraktów telewizyjnych do dziś szokują i wywołują zazdrość. Cały piłkarski świat stawia Premier League jako przykład. Beneficjentami ogromnego sportowego i finansowego sukcesu stały się kluby, piłkarze i menedżerowie. Z tym, że akurat trenerzy niepochodzący z Anglii, im od 23 lat trudno odnaleźć się w nowej rzeczywistości
(…)
Allardici nie Allardyce
Od momentu powołania do życia Premier League angielskie kluby wywalczyły, w kraju i zagranicą, w sumie około 80 trofeów. Tylko sześć z nich mogli wznieść do góry angielscy trenerzy. Natomiast w XXI wieku zaledwie dwóch szkoleniowców cokolwiek wygrało – Steve McClaren sięgnął w 2004 roku po Puchar Ligi z Middlesbrough, a w 2008 Harry Redknapp powiódł Fulham Londyn po krajowy puchar.
– Nie dowiemy się, czy Brytyjczyk jest w stanie osiągać sukcesy, dopóki jeden z właścicieli największych klubów PL nie wykaże się odwagą oferując mu pracę – powiedział niedawno Sam Allardyce, który przejął Sunderland z rąk Holendra Dicka Advocaata, a niegdyś zasłynął wypowiedzią, że nigdy nie dostanie pracy w najlepszych klubach PL, ponieważ na nazwisko nie ma… Allardici. Słowa te padły w 2012 roku przed meczem z Manchesterem City, którego trenerem był tam wtedy Włoch Roberto Mancini. – Tylko połową problemu jest fakt, że brytyjscy trenerzy mogą przebić się do ekstraklasy jeśli wywalczą sobie awans z Championship, gdzie zresztą też już rynek infiltrują zagraniczni szkoleniowcy. Trzeba naprawdę dużych umiejętności, pewności siebie i… cierpliwości, żeby dotrzeć do Premier League. Ja zaczynałem w 1991 roku w irlandzkim Limerick. Kto by pomyślał wtedy, że dotrę do angielskiej ekstraklasy? Premier League to dziś wielki potwór i mam przyjemność być jego częścią od 2001 roku. Ale ma to swoje konsekwencje jeśli chodzi o miejsca pracy dla brytyjskich trenerów, zawodników czy ludzi od przygotowania fizycznego. Wszyscy cieszymy się z tego, w jakim miejscu jest Premier League, bo to dziś największa marka sportowa na świecie. Każdy chce tu pracować, dlatego musimy mierzyć się z najlepszymi z najlepszych.
(…)
Przemysław PAWLAK
Cały artykuł można znaleźć w najnowszym numerze Tygodnika „Piłka Nożna”
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.