Co za słowa Zielińskiego. Uderzył w byłego trenera
W niedzielny wieczór Inter Mediolan odniósł skromne zwycięstwo nad Atalantą Bergamo. Po końcowym gwizdku arbitra ciekawej wypowiedzi udzielił Piotr Zieliński.
Bramkę na wagę pełnej puli dla „Nerazzurrich” zdobył w 65. minucie Lautaro Martinez, któremu asystował Pio Esposito. Zieliński opuścił murawę na sześć minut przed końcem regulaminowego czasu gry. W jego miejsce na placu gry zameldował się Davide Frattesi. Występ w barwach Atalanty zaliczył z kolei Nicola Zalewski, który przebywał na boisku przez nieco ponad godzinę.
Po zakończeniu spotkania Zieliński pytany był m.in. o byłego trenera Interu, Simone Inzaghiego. – Czy grałem u niego w drugiej linii? Można powiedzieć, że w trzeciej, bo nigdy mnie nie wystawiał od pierwszej minuty. Ale zawsze byłem pewny siebie, wiedziałem, że mogę pokazać swoje umiejętności – powiedział Zieliński, cytowany przez włoskich dziennikarzy.
– To był trudny rok. Walczyłem z kontuzjami, rywalizowałem z zawodnikami, którzy mieli świetny sezon, a trener miał swoich piłkarzy w wyjściowym składzie. Teraz to się zmieniło, nowy trener angażuje więcej zawodników, sprawia, że wielu wierzy, że mogą grać w pierwszym składzie, a to jest wspaniałe – dodał 105-krotny reprezentant Polski. (FT)