Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.
Latem 2023 rokuCole Palmer przeszedł z Manchesteru City do Chelsea za 47 milionów euro. I trzeba przyznać, że ten ruch był strzałem w dziesiątkę zarówno dla zawodnika, jak i dla londyńczyków. Anglik szybko stał się liderem Chelsea, z którą od momentu transferu triumfował w Lidze Konferencji oraz na Klubowych Mistrzostwach Świata.
Brytyjski brukowiec „The Sun” przekazał jednak, że 23-latek nie czuje się dobrze w Londynie i tęskni za Manchesterem. W związku z tym miałby być otwarty na przenosiny do Manchesteru United, któremu kibicował, kiedy był małym chłopcem.
Co na to Chelsea? Otóż jak informuje Sky Sports, Palmer postrzegany jest przez władze klubu jako piłkarz nietykalny i kluczowy element jego długofalowej strategii. Podkreślono, że obowiązuje go wieloletni kontrakt, który wygasa dopiero 30 czerwca 2033 roku.
– To proste. Cole jest niesamowitym piłkarzem. Jest nietykalny i szczęśliwy w Chelsea – powiedział na konferencji prasowej przed spotkaniem z Napoli w ostatniej kolejce fazy ligowej Ligi Mistrzów Liam Rosenior, który od 8 stycznia zasiada na ławce trenerskiej The Blues.
– Nie dziwi mnie moment pojawienia się tych plotek. Przychodzi nowy menedżer i nagle pojawiają się ludzie, którzy chcą wywołać niepokój. To nieprawda. Cole jest tutaj bardzo szczęśliwy i nie mogę się doczekać, by zobaczyć go na boisku – kontynuował 41-latek.
– Nie ma powodu do udzielania jakichkolwiek zapewnień. Tak tak bardzo nierealne. Ta informacja pojawiła się znikąd, niczego w niej nie ma. Nie ma powodu, by prowadzić rozmowy na ten temat, takie jest moje stanowisko – skwitował.
W trwającym sezonie Cole Palmer rozegrał 13 meczów we wszystkich rozgrywkach. Strzelił w nich 5 goli, z czego 4 w Premier League. Portal Transfermarkt wycenia go obecnie na 120 milionów euro. (JG)