Jakiś czas temu w niemieckich mediach bardzo głośno było o bójce, do której doszło podczas treningu Bayernu Monachium. Do gardeł mieli sobie skoczyć Kingsley Coman i Robert Lewandowski, a dzisiaj już wiemy, jak dokładnie wyglądało to starcie.
Coman zaczął, Lewandowski skończył (fot. Reuters)
„Sport Bild” poinformował – powołując się na nagranie wideo z treningu – że pierwszym, który posunął się do fizycznej agresji był Coman, który nie mógł się pogodzić z tym, że Lewandowski rzekomo żartował sobie z jego poczynań podczas zajęć. Francuz w końcu nie wytrzymał i uderzył Polaka.
Jak się okazało, był to jedyny cios, który Coman zdążył wyprowadzić, ponieważ reakcja Lewandowskiego była błyskawiczna i od razu przeszedł on do ofensywy, bardzo szybko pokazując koledze z drużyny, by ten lepiej z nim nie zadzierał.
Obaj panowie musieli zostać rozdzieleni m.in. przez Jerome’a Boatenga i Nicklasa Sule, a chociaż trening został na moment przerwany, to Niko Kovac nie zdecydował się na odesłanie krewkich piłkarzy do szatni. Zajęcia były kontynuowane, a Bayern ostatecznie nie skomentował całego zajścia.
Po konflikcie na Allianz Arenie nie ma już chyba śladu, ponieważ obaj zawodnicy zgodnie współpracują ze sobą na boisku. Nie wiadomo jednak, czy i w jaki sposób, klub ukarał obu zawodników.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.