Policja weszła na początku tygodnia do domu młodego trenera, jednak na moment obecny nie zostały mu postawione żadne zarzuty. Sam Conte stanowczo odcina się od afery Scommessopoli i zapowiada, że nikt nie zdoła mu zepsuć dobrego humoru po zdobyciu mistrzostwa Włoch.
– Powtarzałem to już kilka razy i powtórzę to raz jeszcze. Nie mam z tą sprawą nic wspólnego, podobnie jak cała moja drużyna – wyznał Conte.
Przypomnijmy, że podejrzenia w stosunku do Conte dotyczą okresu jego pracy w Sienie, którą w przeszłości wprowadził do Serie A. – Wygraliśmy rozgrywki drugiej ligi już na trzy kolejki przed końcem – tłumaczył. – Dlaczego przez cały ten czas nie zostałem ani razu przesłuchany? Dlaczego ani razu mnie nie wezwano przed doręczeniem pisma, z którego dowiaduje się, że jestem podejrzany? – zakończył.