Po emocjach związanych ze środowymi spotkaniami Copa del Rey, czas na kolejną porcję hiszpańskiej piłki. W czwartkowy wieczór rozegrane zostaną dwa następne mecze ćwierćfinałowe Pucharu Króla.
Czy kibice Sevilli będą mieć wieczorem powody do radości? (foto: G.Wajda)
Na pierwszy ogień pójdzie starcie Valencii z Las Palmas, które będzie miało swojego dość zdecydowanego faworyta. Nietoperze w rozgrywkach ligowych spisują się w kratkę, dlatego krajowy puchar może mieć dla nich spore znaczenie w kontekście gry w europejskich pucharach w kolejnym sezonie.
Nowy szkoleniowiec Valencii, Garry Neville nie znalazł jeszcze recepty na problemy swojego zespołu, jednak kto wie, czy starcie z Las Palmas nie będzie punktem zwrotnym podczas jego przygody z Estadio Mestalla. Jeżeli Los Che chcą ze spokojem przystąpić do rewanżu, to w pierwszym meczu muszą sobie zapewnić solidną zaliczkę.
W drugim czwartkowym spotkaniu Sevilla zmierzy się z Mirandes i także w tej parze mamy dość zdecydowanego faworyta. Co prawda drugoligowiec to drużyna zaprawiona w bojach, jeśli chodzi o Puchar Króla (półfinał w 2012 roku), ale na Estadio Ramon Sanchez Pijuan raczej nie będzie mieć większych szans na ugranie korzystnego wyniku.
Sevilla, nawet jeśli zagra w nieco przemeblowanym składzie, ma obowiązek rozstrzygnąć losy rywalizacji już w pierwszym spotkaniu. Jeśli tego nie zrobi… no cóż, wtedy w rewanżu wszystko będzie mogło się zdarzyć.
W meczowej kadrze Sevilli znalazło się oczywiście miejsce dla Grzegorza Krychowiaka, który jest przez lokalne media awizowany do gry w pierwszym składzie.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.