Pozycja Johna van den Broma jest bardzo, bardzo słaba. Po porażce z Piastem Gliwice, trener Kolejorza jest już niemal na wylocie. Niewykluczone, że mecz z Radomiakiem będzie ostatnim dla Holendra w roli szkoleniowca Lecha Poznań.
To już praktycznie koniec Van den Broma w Lechu Poznań. Obecnie poznański zespół bardzo mocno zawodzi, traci mnóstwo punktów w lidze i z kolejki na kolejkę zmniejsza swoje szanse na zdobycie tytułu mistrza Polski. Obecny kontrakt holenderskiego trenera jest ważny do końca trwającego sezonu i niemal pewne jest, że nowej umowy nie będzie.
Mało tego, niewykluczone, że już na dniach Holender zostanie zwolniony! O sprawie pisze Dawid Dobrasz z portalu meczyki.pl. Według jego informacji, zbliżający się mecz z Radomiakiem może być ostatnim starciem Broma w roli Lecha.
Poznaniacy już szukają nowego szkoleniowca i jest w założeniu scenariusz, aby nowy trener pojawił się już zimą. Na karuzeli pojawiają się nazwiska Papszuna oraz Skorży. Pierwszy z nich od miesięcy jest bez pracy, a Skorża niebawem odejdzie z japońskiej Urawa Red Diamonds. Obie kandydatury nie są jednak brane pod uwagę.
„Odpadają kandydatury Marka Papszuna oraz Macieja Skorży. Pierwszego nie chce w Lechu właściciel, a drugi ma zupełnie inne plany i nie rozważa obecnie podjęcia pracy w polskim klubie” – czytamy na meczyki.pl
Lech szuka opcji długoterminowej, a nie nazwiska na chwilę. Celem minimum jest zaoferowanie przynajmniej 2-letniej umowy nowemu szkoleniowcowi.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.