Piłkarze Cordoby mieli nadzieję na zwycięstwo, ale znów nic z tego nie wyszło. Fatalna końcówka meczu z Getafe pozbawiła ich jakichkolwiek punktów.
Na zakończenie 26. kolejki Primera Division miało dojść do starcia dwóch ekip z dolnej części tabeli. Będąca w fatalnej formie oraz sytuacji Cordoba podejmowała na własnym terenie grające w kratkę Getafe CF. Piłkarze z przedmieść Madrytu przed tym spotkaniem mieli tylko punkt przewagi nad strefą spadkową.
Od początku mecz był wyrównany, ale żadna z drużyn przez długie minuty nie potrafiła pokonać bramkarza rywali. Sztuka ta udała się dopiero na niecały kwadrans przed zakończeniem Florinowi Andone.
W tym momencie kibice zgromadzeni na Estadio Nuevo Arcangel z pewnością zaczęli odliczać minuty do końca. Utrzymanie takiego rezultatu oznaczałoby bowiem pierwsze ligowe zwycięstwo od 12 stycznia. Ich humory popsuł jednak tuż przed ostatnim gwizdkiem sędziego Fede Vico, który skierował piłkę do własnej bramki. Chwilę później okazało się, że Cordoba nie zdobędzie ani jednego punktu, bowiem na 2:1 dla gości strzelił Rodriguez.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.