Wciąż
nie wiadomo, kiedy i czy w ogóle uda się wznowić rozgrywki ligi
hiszpańskiej. Gdyby sezon 2019/20 w Primera Division trzeba było
zakończyć przedwcześnie, najwięcej powodów do narzekań mieliby
piłkarze Realu Madryt.
Foto: Łukasz Skwiot
Rywalizację
w lidze hiszpańskiej przerwano po 27 kolejkach. W tym momencie
liderem była FC Barcelona, która miała tylko dwa punkty przewagi
nad Realem. Los Blancos stracili pierwsze miejsce w tabeli tuż przed
zawieszeniem rozgrywek, doznając wyjazdowej porażki z Betisem.
–
Gdyby sezonu nie udało się dograć, byłoby to dla nas duże
nieszczęście. Nie sądzę, by ewentualne uznanie Barcelony mistrzem
kraju było uczciwym rozwiązaniem – powiedział przed kamerami
belgijskiej telewizji Thibaut Courtois. – W tym sezonie w La Liga
zremisowaliśmy i wygraliśmy z nimi. Pokazaliśmy, że jesteśmy
lepsi niż Barca. To zupełnie inna sytuacja niż w Premier League,
gdzie Liverpool ma ogromną przewagę nad wiceliderem – dodał.
Bramkarz
Królewskich wyraził
nadzieję, że sezon w Hiszpanii uda się dokończyć.
–
Myślę, że powinniśmy doprowadzić rozgrywki do mety. Oczywiście
najważniejsze jest bezpieczeństwo i przed powrotem do gry musimy
mieć pewność, że nie będzie to zagrażać naszemu zdrowiu – dodał
27-latek.
Courtois
wystąpił w tym sezonie w 24 meczach ligowych. W połowie z nich
udało mu się zachować czyste konto.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.