Cóż za powrót Fiorentiny. Z 0:2 na 4:2 i to w starciu z Juventusem!
Kto nie widział, niech żałuje. W szlagierze ósmej kolejki Serie A Fiorentina pokonała na własnym boisku Juventus 4:2, mimo tego, że przegrywała już 0:2! Pełne 90 minut na ławce rezerwowych Violi przesiedział reprezentant Polski, Rafał Wolski.
Cóż to było za spotkanie. Fiorentina od początku grała bardzo dobry futbol, jednak gole strzelali goście z Turynu. Najpierw w 37. minucie rzut karny wykorzystał Carlos Tevez, z jeszcze przed przerwą na 2:0 podwyższył młody reprezentant Francji, Paul Pogba.
Wydawało się, że Stara Dama nie roztrwoni dwubramkowej przewagi i pewnie dowiozą zwycięstwo. Nic z tych rzeczy. W drugiej połowie gospodarze rzucili się do huraganowych ataków i posłali urzędujących mistrzów Włoch na deski. W 66. minucie gola kontaktowego z rzutu karnego strzelił Giuseppe Rossi, a potem wszystko potoczyło się już błyskawicznie.
W ciągu niespełna kwadransa Fiorentina dołożyła kolejne trzy trafienia – dwa Rossiego i jedno Joaquina i zapewniła sobie efektowne zwycięstwo 4:2. Euforia we Florencji, łzy i niedowierzanie w Turynie.