– To Cracovia musiała się odkryć w tym spotkaniu, dlatego mecz zrobił się o wiele ciekawszy, szczególnie w drugiej połowie – wyjaśniał strzelec drugiej bramki dla Zagłębia, Dawid Plizga.
– Szkoda, że straciliśmy bramkę w 93. minucie, to była ostatnia wrzutka w pole karne i powiem szczerze, nie sądziłem, że się tak zdarzy – dodał zawodnik „Miedziowych”. – Straciliśmy tutaj dwa punkty, podobnie było w spotkaniu z Legią. Gdybyśmy mieli te cztery punkty więcej nasza sytuacja w tabeli wyglądałaby zupełnie inaczej – myślelibyśmy tylko o tym, by piąć się w górę, tymczasem teraz spoglądamy w dół.
– Cracovia ma dwa oblicza: bardzo słabo gra na wyjazdach i bardzo dobrze na swoim stadionie. Oczywiście, staraliśmy się zneutralizować ich ataki, ale tylko po części nam się to udało – wyznał Plizga.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.