Jeszcze przed rozpoczęciem sezonu Cracovia i Zawisza Bydgoszcz wymieniane były w gronie głównych faworytów do awansu. W sobotę te dwie drużyny zmierzyły się ze sobą w meczu na szczycie I ligi.
Przed rozpoczęciem hitu jedenastej kolejki wicelider – Zawisza Bydgoszcz – miał nad Cracovią cztery punkty przewagi w ligowej tabeli. Dla Pasów było to bardzo ważne spotkanie. W końcu ewentualna przegrana oznaczałaby już poważną stratę do miejsc premiowanych awansem.
W 23. minucie gospodarze wyszli na prowadzenie. Arbiter nie pomylił się i odgwizdał rzut karny dla Cracovii. „Jedenastkę” bardzo pewnie wykorzystał Vladimir Boljević. Czarnogórze popisał się uderzeniem pod poprzeczkę.
Po rozpoczęciu drugiej połowy Cracovia już w 47. minucie podwyższyła prowadzenie na 2:0. Tym razem gola dla gospodarzy strzelił Bartłomiej Dudzic. Lepszego początku drugiej części gry piłkarze Pasów nie mogli sobie wymarzyć.
Jednak Zawisza w 73. minucie złapał kontakt. Paweł Zawistowski wykorzystał rzut karny. Wcześniej faulowany był w polu karnym Tomasz Chałas, a arbiter podjął bardzo dobrą decyzję. W doliczonym czasie gry bramkę na 3:1 dla Cracovii zdobył Edgar Bernhardt.
Liderem w tabeli I ligi pozostaje Flota Świnoujście. Do tej drużyny Zawisza traci siedem punktów. Cracovia ma o jedno „oczko” mniej od swojego sobotniego rywala.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.