Początek spotkania to była tradycyjne wzajemne badanie sił. W 14 minucie Bartłomiej Wdowik nie trafił w piłkę we własnej szesnastce, z błędu skorzystał Thiago, który strzałem przy dalszym słupku zaskoczył Xaviera Dziekońskiego. Pięć minut później powinno być 2:0 dla Pasów. Jagę od utraty drugiej bramki uratował słupek. Po krótkim rozegraniu z rzutu rożnego główkował Pelle van Amersfoort, a pechowo tor lotu piłki zmieniał Rivaldinho.
W 24 minucie Dziekoński poradził sobie ze strzałem Rivaldinho z dystansu. Cracovia pomimo prowadzenia nie oddała pola rywalom. Niespodziewanie Jaga doprowadziła do wyrównania. W 26 minucie Tomas Prikryl wpadł w pole karne, dośrodkował spod końcowej linii, a Bartosz Bida skutecznie dołożył głowę. W ostatnim kwadransie pierwszej połowy Cracovia znowu przejęła inicjatywę. Dziekońskiego sprzyjało jednak szczęście. Kilka chwil wcześniej młodzieżowca w bramce Jagi uratował słupek, a w 34 minucie poprzeczka – po strzale Milana Dimuna. Niewykorzystana sytuacja zemściła się błyskawicznie. Po wrzutce Martina Pospisila z rzutu wolnego Taras Romanczuk na tyle szczęśliwe trafił w piłkę karkiem, że poza zasięgiem Karola Niemczyckiego wpadła do siatki.
13. ligowy „domowy” gol Tarasa Romanczuka w Ekstraklasie w barwach @Jagiellonia1920. Więcej w historii Klubu mają tylko dwaj Panowie Frankowscy i Jesus Imaz #JAGCRA
Cracovia mogła doprowadzić do remisu w jednej z ostatnich akcji pierwszej połowy, ale Dziekoński sparował przed siebie futbolówkę po strzale Dimuna. Na przerwę podopieczni Rafała Grzyba schodzili na przerwę przy prowadzeniu 2:1.
W 49 minucie Dziekoński końcami palców interweniował po strzale Sergiu Hanki z pola karnego. Kilka chwil później w polsko-rumuńskim pojedynku znowu górą był młodzieżowiec w bramce Jagi. Pomimo prób Cracovii po godzinie gry na tablicy widniał wynik ustalony przez Romanczuka. Probierz zareagował na tę sytuację potrójną zmianą. W 64 minucie van Amersfoort trafił do siatki Cracovii, ale w momencie oddawania strzału był na spalonym. Pasy miały większą ochotę do atakowania niż Jaga, ale kolejnym fragmencie spotkania sytuacji było jak na lekarstwo.
W 75 minucie Sebastian Strózik fatalnym przyjęciem zaprzepaścił szansę Cracovii na wyrównanie. Drużyna Probierza nie poddawała się. Piłkę meczową miał na nodze Marcos Alvarez, ale przestrzelił. Jaga odpowiedziała strzałem Macieja Makuszewskiego, z którym poradził sobie Niemczycki. Jaga dowiozła do końca korzystny wynik.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.