Już w najbliższą niedzielę Cracovia podejmie na własnym stadionie drużynę Lecha Poznań. Trener Pasów, Jurij Szatałow przyznał, że spotkanie z Kolejorzem będzie trudnym wyzwaniem.
– Wszyscy kibicujemy Lechowi w europejskich pucharach i widzimy jak prezentował się ten zespół. Drużyna ma duży potencjał, jest silna personalnie. Wszystko zależy od tego, jak nastawi się na kolejny mecz – stwierdził Szatałow.
W pierwszych meczach, bądź nie grali, bądź mieli mało czasu na pokazanie swoich umiejętności zawodnicy pozyskani w przerwie zimowej: Aleksejs Visnakovs, Vladimir Boljević i Pavol Masaryk.- Braliśmy tych zawodników po to aby grali. Na grę w pierwszym składzie trzeba zasłużyć na treningach i być lepszym niż koledzy. Przyjdzie na nich czas. Każdy z nich jest kandydatem do gry i każdy z nich może zagrać z Lechem. Mnie interesuje to co zawodnik pokazuje na treningach, a nie ile ma kontraktu, ile zarabia czy jakiej jest narodowości – dodał szkoleniowiec.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.