W drugim meczu dziewiątej kolejki PKO BP Ekstraklasy Widzew Łódź podejmie Cracovię. Goście staną przed szansą awansu na podium tabeli.
Cracovia ma szansę wdrapać się na podium tabeli. (fot. 400mm.pl)
Na ten moment zajmują czwarte miejsce. Mają trzy punkty mniej od trzeciej Pogoni Szczecin i identyczną różnicę w bilansie bramkowym (+5), co ona. Jeśli więc pokonają beniaminka, choćby minimalnie, wyprzedzą Portowców i wdrapią się na najniższy stopień podium.
Przed krakowianami jednak niełatwe zadanie. Łodzianie prezentują się i punktują bardzo dobrze, dotąd uzbierali tylko trzy oczka mniej od Pasów. Z klasy rywala sprawę zdaje sobie Jacek Zieliński, który w trakcie konferencji prasowej przyznał:
– To beniaminek tylko na papierze, bo mówimy o bardzo dobrym zespole. Chcą i potrafią grać w piłkę, starają się zdominować każdego rywala. Nie jedziemy tam na prosty mecz. Poprzeczka będzie zawieszona na podobnym pułapie, jak przy okazji rywalizacji z Rakowem.
Pokonując częstochowian, Cracovia przerwała serię czterech spotkań ligowych bez zwycięstwa. Czy dziś pójdzie za ciosem?
Odpowiedź padnie późnym wieczorem. Mecz rozpocznie się o godzinie 20:30.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.