Kilka dni temu informowaliśmy, że sytuacja kadrowa Cracovii wygląda fatalnie. Okazało się, że w ekipie „Pasów” został zaledwie jeden zdrowy bramkarz. Jest nim Wojciech Kaczmarek, któremu w każdej chwili grozi zawieszenie.
Podczas zimowych przygotowań do rundy wiosennej T-Mobile Ekstraklasy kontuzji więzadeł krzyżowych w kolanie doznał rywal Kaczmarka o miejsce w bramce Cracovii – Szymon Gąsiński. Pierwsze diagnozy w sprawie stanu jego zdrowia nie były aż tak dramatyczne, jednak kolano piłkarza wciąż nie jest sprawne i nie wiadomo kiedy wróci on na boisko.
Jego miejsce na ławce rezerwowych podczas najbliższego meczu ligowego z Jagiellonią Białystok zajmie 18-letni Damian Drzewiecki, który ma na swoim koncie zaledwie sześć spotkań w Młodej Ekstraklasie. Niewykluczone, że młokos nie będzie musiał zbyt długo czekać na debiut. Wszystko z powodu podatności Kaczmarka na oglądanie żółtych kartek. W tej chwili bramkarz Cracovii ma już trzy na swoim koncie i każda kolejna będzie oznaczała jego zawieszenie.
– Rozmawiałem z Wojtkiem na ten temat – zdradził trener „Pasów” Dariusz Pasieka. – Ale ja i tak wolę niepokornych zawodników niż takich, którzy zachowują się jakby właśnie wzięli tabletkę nasenną – dodał.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.