Wszyscy wyczekiwali najbliższego pojedynku Juventusu z FC Barceloną w Lidze Mistrzów, kiedy to Leo Messi znów wejdzie w szranki z Cristiano Ronaldo. Portugalski zawodnik w dalszym ciągu jest zakażony wirusem SARS-CoV-2 i nie weźmie udziału w tym spotkaniu.
Na pojedynek dwóch legend jeszcze musimy poczekać (foto: Reuters)
W najbliższej kolejce Ligi Mistrzów dojdzie do starcia gigantów w grupie G. Juventus na własnym stadionie zmierzy się z FC Barceloną, pojedynek obu krezusów może mieć bardzo duże znaczenie w kontekście ostatecznego, pierwszego miejsca i wygrania grupy. Starcie obu drużyn oznaczało również kolejny pojedynek Cristiano Ronaldo z Leo Messim. Wiadomo już, że 28 października do niego nie dojdzie.
Od momentu, gdy portugalski zawodnik opuścił szeregi Realu Madryt, ani razu nie stawił czoła drużynie Leo Messiego. Za kilka dni również tego nie zrobi. W dalszym ciągu ma pozytywny wynik badań na obecność wirusa SARS-CoV-2 i jest już przesądzone, że nie będzie mógł znaleźć się w kadrze meczowej Starej Damy.
Protokół sanitarny mówi jasno, że zawodnik może wziąć udział w spotkaniu, jeśli ma wynik negatywny przynajmniej tydzień od momentu rozpoczęcia spotkania. Wczorajsze badanie Ronaldo zakończyło się wynikiem dodatnim, przez co nie spełnia postulatów reżimu sanitarnego.
Rewanż obu drużyn w fazie grupowej Ligi Mistrzów jest zaplanowany na 8 grudnia, mecz odbędzie się na Camp Nou. Czy wtedy po raz kolejny będziemy świadkami starcia najlepszych piłkarzy na świecie?
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.