Po dwóch kolejkach fazy grupowej Ligi Mistrzów AS Monaco było liderem. Dzisiaj klub z Ligue 1 zmierzył się z najsłabszym zespołem grupy E – CSKA Moskwa.
Przed dzisiejszym meczem AS Monaco miało na swoim koncie cztery punkty. Rosjanie z kolei w dwóch pierwszych kolejkach zainkasowali zaledwie punkt, więc jeśli chcieli walczyć wciąż o awans, to raczej nie mogli sobie dzisiaj pozwolić na porażkę.
Wynik spotkania otworzyła akcja, która miała miejsce w 34. minucie meczu. Wówczas Lacina Traore bardzo dobrze dopadł do piłki na piątym metrze i skierował futbolówkę praktycznie do pustej bramki.
W tej sytuacji nie popisała się defensywa AS Monaco. Zawodnicy klubu z Ligue 1 popełniali proste błędy i zagrożenie powinni zażegnać znacznie wcześniej.
Jednak w końcówce meczu jeden punkt AS Monaco zapewnił Bernardo Silva. Uderzenie zawodnika przyjezdnych przy samym słupku nie dało żadnych szans golkiperowi CSKA.
W pierwszym składzie AS Monaco tradycyjnie znalazł się Kamil Glik. Defensywa przyjezdnych z Polakiem w składzie wyglądała tego dnia przeciętnie.
Sytuacja w grupie E jest bardzo wyrównana. Duże szanse na awans ma każda z czterech drużyn. W drugim dzisiejszym meczu Bayer Leverkusen bezbramkowo zremisował z Tottenhamem Hotspur.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.