Cwetan Genkow był jednym z bohaterów Wisły Kraków podczas czwartkowego starcia ze Standardem Liege. Napastnik Białej Gwiazdy w końcówce meczu strzelił gola na 1:1 i przedłużył szanse swojego zespołu na awans do 1/8 finału Ligi Europy.
Co ciekawe, gol zdobyty przez Genkowa był dość niecodziennej urody. Bułgarski snajper niemal wepchnął piłkę do bramki po dośrodkowaniu Maora Meliksona z rzutu wolnego, a po spotkaniu wielu kibiców i obserwatorów zastanawiało się jaką częścią ciała strzelał Genkow.
– Ważne, że piłka wpadła do siatki. Nie mogłem w tej sytuacji uderzać głową, nie mogłem strzelić nogą, więc zdecydowałem się na taki strzał brzuchem – zdradził sam zainteresowany. – Myślę, że byliśmy lepsi niż Standard. Wszyscy zawodnicy walczyli na boisku, wszyscy pokazaliśmy charakter. Po tym jak tak długo graliśmy w dziesięciu, myślę, że 1:1 to dobry rezultat dla nas – dodał.
GG, PilkaNożna.pl źr. Biuro Prasowe Wisły Kraków SA
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.