Przejdź do treści
Cykl PN: Piłkarskie świątynie (4): Stadion Dziesięciolecia

Polska Ekstraklasa

Cykl PN: Piłkarskie świątynie (4): Stadion Dziesięciolecia

Piłkarski stadion jest dla nas, kibiców i dziennikarzy niczym świątynia. To właśnie tam krzyżują się nasze drogi, to właśnie tam udajemy się na nasze „nabożeństwo” i oglądamy w akcji piłkarzy. Są na świecie takie obiekty, które należą do tych najbardziej wyświęconych. Stadiony, które w swojej historii widziały tak wiele wydarzeń, gościły tak znakomitych zawodników, że przeszły do legendy i właśnie tymi chcemy się zająć w naszym nowym cyklu. Oto jego czwarta część.

Stadion Dziesięciolecia był świadkiem wielu pięknych momentów polskiego sportu

Cykl PN: Piłkarskie świątynie (1): Wembley – KLIKNIJ!

Cykl PN: Piłkarskie świątynie (2): Stadion Śląski – KLIKNIJ!


Cykl: Piłkarskie świątynie (3): Camp Nou – KLIKNIJ!

Niektórzy mówią, że większość infrastruktury, z której obecnie korzystają Polacy została wybudowana jeszcze w czasach komunizmu. Szkoły, mosty, fabryki – wszystko to powstawało właśnie w czasach PRL i bardzo często służy nam do dzisiaj. Władza lubiła stawiać sobie pomniki, a jednym z nich niewątpliwie był Stadion Dziesięciolecia. Co prawda koncepcja wybudowania ogromnego obiektu pojawiła się jeszcze przed wybuchem II wojny światowej, podobnie jak to miało miejsce ze Stadionem Śląskim, ale historyczna zawierucha i działania na froncie nie pozwoliły na wcielenie tej wizji w życie. Miała się tam odbyć wystawa krajowa, jednak ówczesnym pomysłodawcom nigdy nie było dane zobaczyć swojego dziecka.

Na gruzach Warszawy

Po wojnie, już pod rządami innej władzy, idea wybudowania stadionu „na miarę naszych potrzeb i możliwości” powróciła na tapetę. W 1953 Stowarzyszenie Architektów Polskich postanowiło zorganizować specjalny konkurs na projekt nowoczesnego stadionu olimpijskiego, który miałby powstać w stolicy. Ostatecznie wygrał go zespół fachowców w skład którego wchodzili Jerzy Sołtan, Jerzy Hryniewiecki i Zbigniew Ihnatowicz. Ich projekt okazał się najlepszy, jednak nie na tyle dobry, by odgórnie nie chciano wprowadzać do niego bardzo konkretnych zmian. Chodziło o to, by obiekt cechowało to wszystko, czym charakteryzował się nowy nurt w sztuce i architekturze, czyli socrealizm. W krajach, które znajdowały się pod kuratelą Moskwy, nurt ten był oficjalnie uznany za obowiązujący, co ostatecznie doprowadziło do tego, że Sołtan i Ihnatowicz postanowili zrezygnować i na znak protestu opuścili zespół, który miał czuwać na budową stadionu. Władzom PRL w niczym to jednak nie przeszkadzało. Bez chwili zastanowienia projekt został przejęty i zaadoptowany do nowych potrzeb.
 
Budowa warszawskiego giganta rozpoczęła się w wakacje 1954 roku i trwała zaledwie jedenaście miesięcy. Konstrukcja nie była zbyt skomplikowana, stadion nie miał dachu i jakiegoś niebywałego zaplecza (do szatni piłkarzy trzeba było iść aż dziesięć minut!), a jakby tego było mało szalone tempo jego budowy narzuciły władze ludowe, które w 1955 roku miały zorganizować Festiwal Młodzieży i Studentów. Dawne obiekty miały charakter nasypowy, co oznaczało, że trybuny były stawiane na specjalnym wale. W przypadku Stadionu Dziesięciolecia podwaliną okazały się gruzy ze zniszczonej w trakcie działań wojennych Warszawy. W krajach zachodnich wykorzystywano już inne techniki budowy, ale wiadomo przecież, że blok wschodni po względem technologicznym był zapóźniony i to sporo. Ostatecznie stadion postawiono na czas i już 22 lipca 1955 roku (data nieprzypadkowa, ponieważ w PRL dzień ten był Narodowym Świętem Odrodzenia Polski) odbyła się huczna inauguracja obiektu, którego oficjalna nazwa brzmiała „Stadion Dziesięciolecia Manifestu Lipcowego”. Jeśli ktoś jest ciekaw, co było zawarte w tym manifeście, to polecamy dobrą książkę historyczną.

Na miarę naszych możliwości

Stadion Dziesięciolecia jak już wspomniałem był obiektem klasy olimpijskiej. Posiadał bieżnie z ośmioma torami, na której można był rozgrywać zawody lekkoatletyczne oraz pełnowymiarowe boisko. Dzisiaj na pewno nie zostałby dopuszczony do użytkowania, ponieważ zamiast krzesełek na jego trybunach zamontowano drewniane ławeczki, na których oficjalnie mogło zasiąść nieco ponad 71 tysięcy widzów, ale nie raz i nie dwa na stadion wpuszczano blisko 100 tysięcy osób. Względy bezpieczeństwa i zwykłe BHP nie były więc czymś, co dla władzy ludowej miało wielkie znaczenie. Na szczęście, do żadnej większej tragedii na tym obiekcie nigdy nie doszło… no prawie nie doszło. 8 września 1968 roku na obiekcie doszło do niecodziennego zdarzenia. Były żołnierz Armii Krajowej, Ryszard Siwiec w akcie protestu przeciwko inwazji na Czechosłowację dokonał aktu samospalenia. Wszystko to miało miejsce na oczach najwyższych dostojników państwowych i stu tysięcy osób na trybunach. Nie udało się go uratować.

Od momentu powstania, na Stadionie Dziesięciolecia odbyły się dziesiątki, a nawet setki różnych imprez sportowych. Swoje mecze rozgrywała na nim reprezentacja Polski, organizowano tam także zawody lekkoatletyczne, a swój finisz miał nawet słynny Wyścig Pokoju. Warszawski obiekt, to jednak nie tylko sport. Był on swego rodzaju trybuną dla ówczesnej władzy, która chwaliła się swoimi osiągnięciami, organizowała koncerty, dożynki i inne wydarzenia. W 1983 roku, a więc u schyłku komunizmu, specjalną mszę świętą na Stadionie Dziesięciolecia odprawił papież Jan Paweł II i tak jak PRL chylił się ku upadkowi, tak i obiekt, który do tej pory był chlubą rządzących, powoli umierał.



Od areny sportowej do targowiska

Cały system chwiał się posadach i nic dziwnego, że nikt nie przejmował się losem niszczejącego stadionu. Komunistyczni aparatczycy wiedzieli, że ich dni w zmieniającej się Polsce są policzone, dlatego dbali bardziej o swoją przyszłość, niż o modernizację sportowej areny, która notabene i tak była nieopłacalna.

Po przełomie 1989 roku Warszawa wydzierżawiła stadion firmie Damis, która bardzo szybko założyła na nim targowisko, które następnie ochrzczono mianem „Jarmarku Europa”. Na koronie Stadionu Dziesięciolecia można było kupić praktycznie wszystko, także te rzeczy, który nie było w sklepach lub po prostu były nielegalne. Policja bardzo uważnie monitorowała to co działo się na obiekcie, ale nie mogło być inaczej, skoro według wszelkich danych, by to jeden z największych punktów na całym kontynencie, gdzie handlowano narkotykami, bronią, nielegalną muzyką, grami komputerowymi, oprogramowaniem, papierosami i oczywiście alkoholem. Z informacji Centralnego Biura Śledczego z 2001 roku wynika, że roczny obrót wszystkich handlowców z „Jarmarku Europa” wynosił 1,2 miliona złotych.

Dobre czasy dla kupców zakończyły się w 2007 roku. Państwo wzięło sprawy w swoje ręce i po oficjalnym zamknięciu stadionu oraz jego wyburzeniu, postawiono w jego miejscu obiekt, który dzisiaj znamy pod nazwą Stadion Narodowego. Obiekt ten był wybudowany z myślą o Mistrzostwach Europy w 2012 roku, które Polska współorganizowała z Ukrainą. Jedne z pomników PRL trafił więc – podobnie jak sam system komunistyczny – na śmietnik historii i dzisiaj możemy go wspominać jedynie oglądając stare zdjęcia lub przeglądając archiwalne filmy.

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 28/2026

Nr 28/2026

Polska Ekstraklasa

Z Arsenalu do Cracovii. Młody pomocnik przy ul. Kałuży

Cracovia tego lata nie jest specjalnie aktywna na rynku transferowym, skupiając się głównie na ściąganiu młodych i perspektywicznych piłkarzy. Kolejny z nich właśnie zawitał przy ul. Kałuży.

2024.05.19 Krakow
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
N/z Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Foto Mateusz Sobczak / PressFocus

2024.05.19 Krakow
Football Polish League PKO Ekstraklasa season 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Credit: Mateusz Sobczak / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie! Górnik Zabrze z kolejnym transferem!

Nowy obrońca melduje się w Zabrzu. Maximilian Dietz podpisał kontrakt z triumfatorem Pucharu Polski!

2026.05.23 Zabrze
Pilka nozna PKO BP Ekstraklasa Sezon 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
N/z Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Foto Marcin Bulanda / PressFocus

2026.05.23 Zabrze
Football Polish PKO BP Ekstraklasa League Season 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Credit: Marcin Bulanda / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Reprezentant Polski zmienia klub! Zostały już tylko formalności!

Związany z Górnikiem Zabrze Kryspin Szcześniak będzie miał nowy klub. Według mediów, zawodnik zmieni barwy, ale pozostanie w PKO BP Ekstraklasa.

2025.11.13, Warszawa 
Pilka nozna, Reprezentacja Polski 
Trening przed meczem Polska - Holandia 
N/z Kryspin Szczesniak 
Fot Rafal Oleksiewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Cztery sygnały po Superpucharze. Jaki Lech przystępuje do sezonu?

Po raz pierwszy od dekady i siódmy w historii Lech sięgnął po Superpuchar Polski. Na podstawie spotkania o najmniej prestiżowe z krajowych trofeów trudno o daleko idące wnioski, natomiast pewne sygnały przed przystąpieniem do gry o Champions League zostały przez Kolejorza wysłane.

2026.07.16 Poznan
Pilka nozna Superpuchar polski
Lech Poznan - Gornik Zabrze
N/z Mikael Ishak gol radosc bramka
Foto Pawel Jaskolka / PressFocus

2026.07.16 Poznan
Football Polish Supercup 
Lech Poznan - Gornik Zabrze 

Credit: Pawel Jaskolka / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie: Cracovia przedłużyła kontrakt i wypożyczyła zawodnika

Bartosz Biedrzycki podpisał nową umowę z Cracovią. Jednocześnie Pasy postanowiły wypożyczyć 23-latka do pierwszoligowej Odry Opole.

2025.08.03 Krakow
Pilka nozna , PKO BP Ekstraklasa sezon 2025/26
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
N/z Bartosz Biedrzycki
Foto Krzysztof Porebski / PressFocus

2025.08.03 Krakow
Football Polish top league , 2025/2026 season
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
Bartosz Biedrzycki
Credit: Krzysztof Porebski / PressFocus
Czytaj więcej