Czarne chmury zbierają się nad głową Waldemara Fornalika. Prowadzony przez niego Piast Gliwice przegrał w sobotę z Cracovią (0:1) i przedłużył swoją serię meczów bez zwycięstwa.
Waldemar Fornalik ma poważny orzech do zgryzienia (fot. 400mm.pl)
Po raz ostatni Piast odniósł wygraną w Ekstraklasie 12 lipca, pokonując na swoim terenie Jagiellonię Białystok (2:0). Od tego czasu drużyna z Gliwic notowała systematyczny regres i obecnie znajduje się w bardzo poważnym kryzysie.
Od wspomnianego starcia z Jagą Piastunki rozegrał w lidze dziewięć meczów i nie odniosły już ani jednego zwycięstwa. W tym czasie zespół Fornalika doznał siedmiu porażek i tylko dwa razy był w stanie wywalczyć punkty remisując z Cracovią (1:1) i Wartą Poznań (0:0).
Licząc cały ten kryzysowy okres, Piast zdobył cztery gole i stracił aż czternaście, co nakazuje bić już przy Okrzei na alarm.
O przełamanie Piastunki powalczą już podczas najbliższej kolejki, kiedy to podejmą na swoim terenie Wisłę Płock (23 października). Kilka dni później zagrają oni ze Stalą Mielec w Pucharze Polski, a już w listopadzie zmierzą się w lidze z Górnikiem Zabrze (8 listopada).
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.