Diego Simeone musi się liczyć z dyskwalifikacją. UEFA postanowiła bowiem zająć się zachowaniem trenera Atletico Madryt w trakcie środowego spotkania z Juventusem w 1/8 finału Ligi Mistrzów.
Czarne chmur zbierają się nad głową Diego Simeone (fot. Reuters)
Przypomnijmy, że po tym gdy Jose Maria Gimenez strzelił pierwszego gola dla gospodarzy, Simeone dał upust swoim emocjom i odwracając się w stronę trybun wykonał obsceniczny gest, chwytając się krocze.
Sam trener tłumaczył po końcowym gwizdku, że wykonał taki gest, ponieważ chciał w ten sposób pokazać, że „miał jaja”, by po dłuższych przerwach wystawić do gry Koke i Diego Costę. Może się jednak okazać, że takie tłumaczenie, to będzie zbyt mało, by przekonać członków ciała dyscyplinarnego UEFA do tego, by szkoleniowca nie karać.
W europejskiej centrali postanowili wszcząć przeciwko Simeone oficjalne śledztwo, a o jego wyniku powinniśmy się dowiedzieć już w najbliższym tygodniu. Jeśli gest trenera zostanie odczytany jako okazanie braku szacunku rywalowi, to może go czekać mecz zawieszenia.
Taki scenariusz będzie z kolei oznaczał, że Argentyńczyk nie mógłby poprowadzić Atletico podczas rewanżowego meczu z Juve w Turynie.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.