Krzysztof Piątek ma o czym myśleć. Napastnik Herthy BSC rozegrał kolejny słaby mecz i coraz więcej wskazuje na to, że niebawem straci miejsce w podstawowym składzie swojej drużyny.
Krzysztof Piątek w poszukiwaniu zaginionej formy (fot. Reuters)
Polak po raz kolejny otrzymał od Bruno Labbadii szansę na rozpoczęcie meczu ligowego. W piątek wyszedł on w podstawowej jedenastce na starcie z Eintrachtem Frankfurt i po zaledwie 45 minutach został zmieniony.
Nasz napastnik podobnie jak cała drużyna spisał się bardzo słabo, a podczas całej pierwszej połowy miał zaledwie sześć kontaktów z piłką. W tym czasie nie zaliczył również żadnego dryblingu, strzału na bramkę czy chociażby kluczowego podania. Nic więc dziwnego, że trener postanowił poszukać innych rozwiązań w formacji napadu.
Mizerna postawa przełożyła się oczywiście na noty piłkarza. „Sportbuzzer” przyznał mu ocenę (4,5) w sześciostopniowej skali, gdzie „1” oznacza klasę światową, a „6” występ poniżej wszelkiej krytyki.
Piątek dość surowo oceniony został również przez serwisy „WhoScored.com”, gdzie mógł liczyć na notę (5,8), która była trzecią najniższą w drużynie, a także „SofaScore.com”, gdzie przypisano mu ocenę (6,4).
Przypomnijmy, że to już drugi ligowy występ napastnika w tym sezonie i drugi, w którym nie był on w stanie wnieść niczego ciekawego do gry Herthy. Podczas spotkań z Werderem i Eintrachtem dużo lepiej prezentował się zmiennik Piątka – Jhon Cordoba i coraz głośniej się spekuluje o tym, że to właśnie on rozpocznie kolejny mecz w podstawowym składzie stołecznej drużyny.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.