Poniedziałkowe zwycięstwo Polonii Warszawa nad Ruchem Chorzów spowodowało, że podopieczni Jacka Zielińskiego odzyskali animusz. Maciej Sadlok, obrońca „Czarnych Koszul” dał jasny sygnał, że przy Konwiktorskiej już myślą o dobiciu do ścisłej czołówki ligi.
– Spotkanie z Ruchem nie było łatwe. Szczególnie w naszym przypadku, bo wyjazdy ostatnio zdecydowanie nam nie służyły – powiedział Sadlok. – Najważniejsze było zdobycie trzech punktów i to się udało. Cieszymy się, zwłaszcza, że Chorzów to ciężki teren. Dla mnie mecz miał dodatkowe znaczenie. W Chorzowie spędziłem cztery lata i sentyment pozostał – dodał.
– Ligowa tabela bardzo się spłaszczyła. Po wczorajszym zwycięstwie mamy szanse na to, żeby po meczu z Lechem doskoczyć do czołówki. Jeszcze nie myślę o tym spotkaniu, ale od jutra będziemy koncentrować się już tylko na nim – dodał obrońca reprezentacji Polski.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.