Czarnogórcy przed Polską: Zatrzymać Lewandowskiego i zdobyć Narodowy
Do końca eliminacji Mistrzostw Świata 2014 reprezentacja Polski rozegra jeszcze cztery spotkania. O każdym z nich można napisać, że będzie to mecz o wszystko. W najbliższym starciu biało-czerwoni zmierzą się z Czarnogórą – rywalem niezwykle niebezpiecznym oraz liderem naszej grupy.
Reprezentacja Czarnogóry zajmuje pierwszą lokatę w grupie H eliminacji Mistrzostw Świata 2014. Jednak zespół ten jako jedyny do tej pory rozegrał siedem spotkań, gdyż pozostałe ekipy z czołówki mają jak na razie za sobą po sześć spotkań. W dodatku Czarnogórcy grali już dwukrotnie przeciwko reprezentacji San Marino, która od lat we wszystkich eliminacjach jest dostarczycielem punktów. Jaka jest więc rzeczywista siła reprezentacji Czarnogóry, która w czerwcu tego roku przegrała aż 0:4 z Ukrainą?
Przed tamtym meczem nastroje w reprezentacji Czarnogóry były wyśmienite. Kibice oczekiwali zwycięstwa, gdyż w pierwszym starciu tych dwóch drużyn to właśnie Czarnogórcy wygrali. I to w dodatku na terenie rywala. Jednak mecz rozgrywany w Podgoricy miał dramatyczny przebieg. Arbiter pokazał w sumie trzy czerwone kartki (dwie dla gospodarzy i jedną dla przyjezdnych). Ukraińcy ostatecznie wygrali aż 4:0. – Ukraina jako pierwsza grała w osłabieniu i widocznie moi podopieczni uznali, że zwycięstwo mamy w kieszeni. Jest mi ciężko po tej porażce – mówił Branko Brnović, selekcjoner reprezentacji Czarnogóry.
Dla reprezentacji Czarnogóry piątkowy mecz jest równie istotny, jak dla naszej drużyny narodowej. Ewentualna porażka może przekreślić szanse na awans zespołu prowadzonego przez Brnovicia. W końcu przed Czarnogórcami pięć dni później wyjazdowe starcie z reprezentacją Anglii, gdzie o jakąkolwiek zdobycz punktową będzie jeszcze trudniej niż w Warszawie. Nasi piątkowi rywale rozpoczęli przygotowania do meczu w minioną niedzielę. Sztab szkoleniowy lidera grupy H będzie pracował ze swoimi piłkarzami w Podgoricy do czwartku, kiedy to cały zespół uda się samolotem do Warszawy. „Będzie to dla nas jeden z najważniejszych meczów w całych kwalifikacjach” – w ten sposób o piątkowej batalii piszą Czarnogórcy.
Reprezentacja Czarnogóry głównie bazuje na dobrej grze w ofensywie, co nie jest tajemnicą. W końcu takie nazwiska w kadrze, jak Mirko Vucinić (Juventus) i Stevan Jovetić (Manchester City) mówią same za siebie. Gorzej sytuacja w ekipie Brnovicia wygląda w defensywie i wszyscy w obozie naszych rywali doskonale zdają sobie z tego sprawę. Dlatego głównym zadaniem dla obrony Czarnogóry ma być zatrzymanie Roberta Lewandowskiego. – Nasza defensywa udowadniała już, że potrafi radzić sobie z bardzo dobrym napastnikami i jestem przekonany, że tak samo będzie w przypadku Lewandowskiego. Jestem pewien, że uda nam się go zatrzymać, a nasi snajperzy rozstrzygną losy spotkania na naszą korzyść – zapowiada Luka Dordević z Twente Enschede.
– To Polacy są faworytami, ale nie jesteśmy bez szans. Musimy zagrać tak, jak w pierwszym meczu z Ukrainą – dodał Dordević. Miejmy jednak nadzieję, że tak się nie stanie i z Warszawy reprezentacja Czarnogóry wyjedzie bez punktów.
Bezpardonowy faul w meczu Porto! Legenda brutalnie potraktowana przez rywala [WIDEO]
FC Porto pokonało Gil Vicente 3:0 w swoim ostatnim ligowym meczu. Jakub Kiwior i Jan Bednarek rozegrali pełne 90 minut, a Oskar Pietuszewski wszedł z ławki rezerwowych w 77. minucie. Kilka minut wcześniej Martin Fernandez wyleciał z boiska za brutalny faul na Thiago Silvie.
On wciąż to ma! N’Golo Kante z pięknym golem! [WIDEO]
Al-Ittihad pokonało Al-Okhdood 2:1 w Saudi Pro League. Drugiego gola dla zwycięzców zdobył N'Golo Kante, który popisał się świetnym strzałem z dystansu.
Jest przełom w sprawie Polaka! Transfer bliski finalizacji
Blisko sfinalizowania transferu jest kilkukrotny reprezentant Polski. Według najnowszych informacji przełamany został impas pomiędzy negocjującymi klubami.
Oficjalnie: Sebastian Szymański odchodzi z Fenerbahce
Sebastian Szymański oficjalnie poinformował o odejściu z Fenerbahce. Reprezentant Polski opublikował pożegnalny wpis w mediach społecznościowych, a według doniesień medialnych jego kolejnym kierunkiem może być francuska Ligue 1.