Ósmą kolejkę PKO BP Ekstraklasy otworzy starcie Legii Warszawa z Radomiakiem Radom. Dla gospodarzy będzie to szansa na przełamanie kolejnej niekorzystnej passy.
Czy Josue i Carlitos wprowadzą Legię na fotel lidera tabeli?
W ostatnim czasie stołeczna drużyna odnosi na tym polu same sukcesy. W poprzedniej serii gier pokonała Stal Mielec, czego nie potrafiła zrobić od 2020 roku, kiedy mielczanie wrócili na najwyższy szczebel rozgrywkowy. W środku tygodnia wygrała natomiast pucharowe spotkanie z Bruk-Bet Termaliką w Niecieczy, gdzie dotąd albo remisowała, albo przegrywała.
Dziś warszawianie staną przed szansą na odniesienie zwycięstwa nad Radomiakiem. W minionym sezonie dwukrotnie mu ulegli – 1:3 w meczu wyjazdowym, 0:3 w spotkaniu domowym.
– Znam ten bilans spotkań z Radomiakiem. To niewygodny przeciwnik. W zeszłym sezonie, kiedy byłem trenerem Pogoni, męczyliśmy się na wyjeździe. Kiedy mają dobry dzień, są w stanie pokonać każdego. Ale chcemy być topowym zespołem i musimy wymagać od siebie zwycięstwa. Nawet po tak trudnym tygodniu – mówił w trakcie konferencji prasowej Kosta Runjaić.
Sięgnięcie po trzy punkty zapewniłoby Legii awans na pozycję lidera tabeli PKO BP Ekstraklasy. Na ten moment zajmuje ją Wisła Płock, która ma dwa oczka więcej od warszawian.
Czy legioniści położą kres kolejnej niekorzystnej passie? To okaże się wieczorem. Mecz na stadionie przy ulicy Łazienkowskiej rozpocznie się o godzinie 20:30.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.