Od głośnej afery, która wstrząsnęła Neapolem minęło już kilkanaście dni, jednak echa wydarzeń, do których doszło przed przerwą na mecze reprezentacji narodowych wciąż nie milkną. Włoskie media donoszą, że właściciel SSC Napoli wyciągnie wobec piłkarzy bardzo surowe konsekwencje.
Którzy piłkarze dostaną najbardziej po kieszeni? (fot. Reuters)
Sytuacja pod Wezuwiuszem jest napięta od dobrych kilku tygodni. Napoli gra w tym sezonie znacznie poniżej oczekiwań, a klubem wstrząsnął niedawno poważny konflikt. Piłkarze – mimo polecania prezydenta Aurelio De Laurentiisa – odmówili po spotkaniu z Red Bull Salzburg (1:1) w Lidze Mistrzów udziału w specjalnym zamkniętym zgrupowaniu.
To miało być receptą na ich słabą formę, ale jak się okazało, drużyna niewiele zrobiła sobie ze słów szefa i na obóz się nie zgodziła. Jak z kolei można było się spodziewać, doprowadziło do eskalacji sporu.
Lokalne media informowały, że kilku ważnych zawodników Napoli może się po wspomnianej aferze pożegnać z klubem. W gronie tym mieli znajdować się m.in Dries Mertens, Jose Callejon, a także Allan, jednak wśród tych, którzy zaczęli zastanawiać się nad zmianą otoczenia zaczęto wymieniać również Polaków – Arkadiusza Milika i Piotra Zielińskiego.
Bez względu na to co stanie się w styczniu i ilu piłkarzy pożegna się wtedy z Neapolem, nie ma już większych wątpliwości, że ich wcześniejsza niesubordynacja musi spotkać się z konsekwencjami. De Laurentiis postanowił zbadać wszystkie prawna możliwości i na ten podstawia podjął decyzję o karach.
Większość zawodników będzie musiała się liczyć z grzywną w wysokości 25 procent miesięcznych poborów. Jeśli zaś chodzi o tych, którzy byli najbardziej zaangażowani w bunt, to ci mogą spodziewać się jeszcze większych kar, a dodatkowo będą musieli zapłacić za naruszenie praw wizerunkowych klubu.
„Football Italia” uważa, że w niektórych przypadkach sankcje mogą doprowadzić nawet do tego, że niektórzy zawodnicy wejdą na drogę prawną z własnym pracodawcą.