Górnik Zabrze w końcu zagrał na miarę oczekiwań kibiców. Podopieczni Marcina Brosza rozgromili na swoim boisku Wisłę Puławy, a swojego zadowolenia z wysokiej wygranej nie ukrywał jeden z bohaterów meczu Szymon Matuszek. I liga: Górnik Zabrze bez litości dla Wisły Puławy – KLIKNIJ!
To właśnie pomocnik Górnika otworzył wynik spotkania, wpisując się na listę strzelców w 37. minucie. Bardzo dobra postawa na boisku sprawiła, że Matuszek został wybrany najlepszym zawodnikiem meczu i otrzymał tradycyjnego koguta.
– Myślę, że problem z Kogutem zostawię żonie. Niech sobie radzi, bo ona jest od gotowania. Trzeba będzie ustalać już świąteczne menu – stwierdził żartobliwie 27-latek.
– Cieszę się ze zdobytej bramki. Jestem zadowolony, że pomogłem drużynie zgarnąć komplet punktów. Przy ostatniej bramce miałem piłkę na nodze od Łukasza Wolsztyńskiego. Cieszę się, że Angulo to wykorzystał, bo od tego jest napastnik i nie zostawia takich piłek. To świadczy o klasie tego napastnika. Podziękował mi i to mnie cieszy najbardziej. Czekaliśmy na takie okazałe zwycięstwo. Dużo rzeczy nam w tym meczu wychodziło i to bardzo cieszy – dodał.
Dzięki niedzielnej wygranej Górnik awansował na piąte miejsce w tabeli I ligi i do miejsc premiowanych awansem traci już tylko osiem punktów.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.