Wojewoda Mazowiecki poinformował, że dolna część trybuny północnej zostanie zamknięta na mecz z Wisłą Kraków – informuje strona internetowa Legii Warszawa.
– Po wnikliwej analizie wystąpień klubu i policji podjąłem decyzję o wydaniu zakazu uczestnictwa publiczności w najbliższym meczu ligowym w dolnej części trybuny północnej. Pomimo wniosku policji złożonego 24 sierpnia trybuna byłą otwarta podczas spotkań z Podbeskidziem i Polonią. Wydarzenia z derbów oraz wcześniejszych meczów z rundy wiosennej, za wyjątkiem spotkania z Podbeskidziem, oraz analiza przebiegu spotkań z Wisłą nakazuje podjąć decyzję będącą w części zgodną z wnioskiem policji – powiedział Wojewoda Mazowiecki, Jacek Kozłowski.
– Działania klubu idą w dobrym kierunku. To daje mi przesłanki, że decyzja ograniczająca uciążliwość dla kibiców do minimum. Chcę jednocześnie przeprosić tych kibiców, którzy nie chcą rozrabiać, ale wspierać drużynę z trybuny północnej za tę decyzję. Zachęcam, aby podjęli współpracę z klubem, policją i przedstawicielami wojewody. Rozmawiałem z kilkoma przedstawicielami kibiców. Bez nich nie rozwiążemy długofalowo problemu bezpieczeństwa. Nie chcę, aby klub zrywał współpracę z kibicami. Problemem jest kilkaset osób. Trybuna północna ma swój klimat, który warto byłoby zachować – dodał Kozłowski.
Problem prezesa Legii jest problemem klubu. Moje relacje z przedstawicielami klubu są bardzo dobre, mam na myśli osoby odpowiedzialne za bezpieczeństwo oraz przedstawicieli Rady Nadzorczej.
Na stadionie Legii problemem jest zachowanie się grupy kilkuset osób uważających się za fanów tego klubu. Oni de facto rozrabiają i niszczą. Przecież oni nie mieli żadnych antagonizmów z fanami SV Ried i Rosenborga, a mimo tego łamano zasady bezpieczeństwa. W latach poprzednich policja opiniowała poziom ryzyka na podstawie antagonizmów między fanami dwóch klubów. Obecnie stadion jest tak zbudowany, aby nie dopuścić do konfrontacji.
Zgadzam się, że piłka nożna jest dla kibiców, ale należy ze stadionów pozbyć się przestępców. Na pewno nie jest kibicowaniem walka z ochroną oraz demonstracyjne odpalanie pirotechniki, co jest zabronione nie tylko w Polsce, ale również w Unii Europejskiej.
Zrywanie dialogu i wypowiadanie wojny kibicom nie prowadzi do niczego. Bez nich nie da się długofalowo rozwiązać problemu bezpieczeństwa na stadionie. Rozmawiałem z przedstawicielami tego środowiska i wierzę, że z ta współpraca może być owocna – czytamy na „legia.com”.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.