Juventus był zdecydowanym faworytem meczu z Dinamem Zagrzeb i wywiązał się ze swojej roli bez zarzutu. Mistrz Włoch pokonał dużo niżej notowanego rywala (4:0) i odniósł tym samym pierwsze zwycięstwo w obecnej edycji Champions League.
Massimiliano Allegri miał po meczu w Zagrzebiu powody do zadowolenia (foto: G.Wajda)
Stara Dama od początku spotkania przeszła do zdecydowanej ofensywy i widać było, że podopieczni Massmiliano Allegriego chcą jak najszybciej zapewnić sobie bezpieczną zaliczkę. Udało się już w 24. minucie, kiedy to do siatki trafił Miralem Pjanić. Piłkarz Juventusu wpadł w pole karne, gdzie dopadł do piłki i lekką ją trącając pokonał bramkarza.
Dinamo nie zdążyło się jeszcze na dobre otrząsnąć po stracie pierwszego gola, a już goście prowadzili różnicą dwóch trafień. Tym razem na listę strzelców wpisał się Gonzalo Higuain, który po długim podaniu z głębi pola przyjął piłkę na klatce piersiowej i dopełnił formalności strzałem z bliskiej odległości.
Wydawało się, że Juventus w drugiej połowie nie będzie już forsował tempa i skupi się raczej na kontrolowaniu wydarzeń na boisku. Goście nie zamierzali jednak zwalniać tempa i w 57. minucie podwyższyli wynik na 3:0, a autorem kolejnego gola był Paulo Dybala.
Dzieła zniszczenia w końcówce dopełnił Adrian Semper, który tak niefortunnie interweniował, że skierował piłkę do własnej bramki. Juventus wygrał ostatecznie (4:0) i bez większego wysiłku dopisał na swoje konto trzy punkty.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.