Szkoleniowiec Atletico Madyt został za swoje naganne zachowanie podczas pierwszego spotkania półfinałowego poprzedniej edycji Ligi Europy zdyskwalifikowany na cztery mecze w europejskich pucharach. Wczorajsze spotkanie z AS Monaco w Lidze Mistrzów było ostatnim, które oglądał z trybun.
Zazwyczaj zasiada na nich, by przekazywać obserwacje poczynione z góry, jeden z asystentów Cholo, Nelson Vivas. Teraz zamienił się miejscami z szefem.
Simeone ewidentnie męczył się w loży i na pewno cieszy się, iż jego gehenna dobiegła końca. Kibice Atleti mogą jednak tylko żałować, że tak się stało. Przecież Colchoneros wygrali wszystkie te cztery spotkania: rewanż z Arsenalem, finał Ligi Europy z Marsylią, Superpuchar Europy z Realem i teraz z Monaco w Champions League. Jak widać, brak trenera na ławce i rządy Mono Burgosa nie są dla zawodników z Wanda Metropolitano żadnym problemem.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.