W czwartek czekają nas kolejne piłkarskie emocje, gdyż zostanie rozegrana trzecia seria gier w rozgrywkach Ligi Europy. Kilka starć zapowiada się naprawdę ciekawie.
Czerwone Diabły powalczą o punkty w Belgradzie
Po dwóch kolejkach nie otrzymaliśmy jeszcze odpowiedzi na wiele pytań związanych z formą poszczególnych zespołów oraz z ich podejściem do rozgrywek Ligi Europy. W czwartek zostanie rozegrana trzecia seria gier, która z pewnością sporo zmieni w układzie tabel poszczególnych grup.
O godzinie 18:55 czeka nas najciekawiej zapowiadające się dzisiaj starcie. AS Roma przed własną publicznością zmierzy się z Borussią Monchengladbach. Rzymianie po dwóch kolejkach mają na swoim koncie cztery oczka, natomiast liderująca w Bundeslidze Borussia zdobyła tylko jeden punkt. W związku z tym obie ekipy muszą powalczyć o pełną pulę i czeka nas naprawdę ciekawy mecz.
O tej samej godzinie rozpocznie się także starcie na szczycie grupy L. W Belgradzie Partizan zagra z Manchesterem United. Jak na razie obie ekipy zdobyły po cztery punkty. Czerwone Diabły po niezłym występie w zremisowanym meczu ligowym z Liverpoolem zechcą przełożyć dobrą grę na rozgrywki Ligi Europy.
W wieczornych starciach, które rozpoczną się o godzinie 21:00 trzy drużyny powalczą o utrzymanie kompletu punktów. Arsenal o trzeci triumf powalczy z portugalską Vitorią Guimaraes. Sevilla podejmie Dundelage, a druga z hiszpańskich drużyn- Getafe, które wygrało już dwa mecze, zagra z Basel.
Jeśli chodzi o drużyny z Polakami w składzie, to Ludogorets z Jackiem Góralskim i Jakubem Świerczokiem podejmie Espanyol, natomiast Dynamo Kijów, gdzie występuje Tomasz Kędziora, zagra z FC Kopenhagą.
Roma z ważnym zwycięstem! TOP 8 coraz bliżej [WIDEO]
Rzymianie w starciu 7. kolejki fazy ligowej Ligi Europy pokonali VfB Stuttgart 2:0. Dubletem na wagę trzech punktów i przyblizenia się do TOP 8 popisał się Niccolo Pisilli.
Remis Porto w Lidze Europy! Jakub Kiwior z asystą!
FC Porto zremisowało swój drugi mecz w tej edycji Ligi Europy. Viktoria Pilzno przez bardzo długi czas prowadziła, ale Portugalczycy wyrównali w ostatniej chwili.