Robert Lewandowski rozstał się niedawno z Cezarym Kucharskim, który przez wiele lat pełnił rolę jego agenta. Nowym opiekunem interesów kapitana reprezentacji Polski został Pini Zahavi, co od razu sprowokowało lawinę spekulacji na temat przyszłości naszego napastnika.
Jaka przyszłość czeka Roberta Lewandowskiego? (fot. Łukasz Skwiot)
Zahavi to jeden z najbardziej znanych piłkarskich agentów na świecie, obok Jorge Mendesa i Mino Raioli absolutna czołówka. W zagranicznych mediach od razu więc pojawiły się doniesienia, z których wynika, że Lewandowski zmienił agenta, ponieważ chce w lecie odejść z Bayernu Monachium i – kto wie – być może sfinalizować upragniony transfer do Realu Madryt.
O sytuację swojego podopiecznego zapytany został Jupp Heynkces, trener Bayernu. Jego zdaniem, potencjalni kupcy nie będą mieli łatwego zadania, ponieważ na Allianz Arenie nie zwykli oddawać swoich najlepszych zawodników.
– Piłkarze zmieniają swoich agentów, to całkiem normalne i nic nie znaczy – komentował Heynckes. – Bayern zatrzymuje swoich najlepszych graczy i nie wydaje mi się, by istniały szanse na odejście Lewandowskiego – dodał.
29-letni Robert Lewandowski występuje w ekipie z Monachium od 2014 roku. W obecnym sezonie Polak zagrał na wszystkich frontach w 33 meczach, podczas których zdobył 29 goli i zapisał na swoim koncie cztery asysty.
Jupp on Lewandowski’s change of agent and rumours of a move: „Players are allowed to change their agents, that’s normal and means nothing. Bayern will keep their top players. I don’t think there’s a chance that he will leave” pic.twitter.com/zlyzxxLaI9
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.