Od dwóch kolejek drużyna Jacka Zielińskiego nie może wygrać meczu. Postara się przerwać złą passę ze Śląskiem, który jednak jest mocno podbudowany ostatnim zwycięstwem.
Po trzech kolejkach Cracovia miała na koncie komplet punktów i zajmowała pozycję wicelidera. Wystarczyły jednak dwa spotkania, żeby nastroje pod Wawelem zostały nieco stonowane. „Pasy” mają za sobą dwie porażki (0:2 ze Stalą i 0:1 z Piastem), przez co obecnie plasują się 5. pozycji. Do drugiej drużyny w tabeli mają dwa „oczka” straty. Nastroje tonował na konferencji prasowej szkoleniowiec krakowian:
Podchodzę do tego spokojnie. My zbytnio nie ekscytowaliśmy się tym, że zajmujemy wysokie miejsce w tabeli po kilku kolejkach. Teraz po dwóch porażkach też nie ma szukania winnych. Oczywiście trzeba z tych meczów wyciągnąć wnioski. Cracovia jednak nie była tak cudownym zespołem po trzech kolejkach ani obecnie nie jest tak słaba po dwóch przegranych spotkaniach.
Piłkarze Śląska do spotkania z ekipą Jacka Zielińskiego będą przystępować w świetnych nastrojach. Przed tygodniem pokonali na wyjeździe mistrza Polski 1:0. To była druga wygrana wrocławian w tym sezonie. Obecnie zajmują 7. miejsce z dorobkiem ośmiu punktów. Dzisiaj zawodnicy Ivana Djurdjevicia postarają się przedłużyć dobrą passę w spotkaniu z Cracovią.
Czy „Pasy” ponownie zaczną punktować i awansują na ligowe podium? A może to Śląsk okaże się lepszy i zaliczy awans w tabeli? Jedno jest pewne – w stolicy Dolnego Śląska czeka na bardzo emocjonujący mecz!
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.