Transfer Edena Hazarda z Chelsea do Realu Madryt niespełna dwa lata temu był odtrąbiony jako wielki hit. Belg jednak w barwach Królewskich nie gra zgodnie z oczekiwaniami, a częściej niż na boisku jest spotykany w gabinetach lekarzy…
Hazard to piłkarz wybitny, jeden z najlepszych w historii belgijskiego futbolu – co do tego nikt nie ma wątpliwości. Zarówno w Lille jak i Chelsea czarował, wygrywał mecze w pojedynkę i wydawało się, że ma wszystko, aby stać się godnym następcą Cristiano Ronaldo na Santiago Bernabeu.
W dojściu do najwyższej dyspozycji przeszkadzało mu wiele rzeczy, zaczynając od rzekomej nadwagi, z którą przyjechał do Madrytu, poprzez kryzysy drużyny, a na stanie zdrowotnym samego piłkarza kończąc.
W miniony weekend w końcu Hazard pojawił się w wyjściowej jedenastce Realu na mecz z Osasuną. Zagrał nieźle, choć porównując go do najlepszych występów w Chelsea to trzeba przyznać, że po prostu przeciętnie. Pojawiło się jednak światełko w tunelu.
Wszystko wskazuje na to, że Belg w końcu jest na dobrej drodze, aby zostawić za sobą wszystkie problemy i zacząć błyszczeć w białej koszulce Realu. Dzisiaj ma wyjść w pierwszym składzie na mecz z Chelsea. Mecz, który odbędzie się na Stamford Bridge, czyli miejscu, w którym Hazard czarował długimi miesiącami i podbijał serca londyńskich kibiców.
Czy można sobie wyobrazić lepsze miejsce na przełamanie i odpędzenie złych demonów? Chyba nie. Początek półfinału pomiędzy Chelsea, a Realem dzisiaj o 21:00.
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.