Lech Poznań w trwającym oknie transferowym dokonał tylko jednego wzmocnienia. Do ekipy Kolejorza dołączył na zasadzie wypożyczenia bramkarz Dominik Holec. Co z kolejnymi ruchami?
Kadra mistrzów Polski na ten moment wydaje się kompletna. Jest mało plotek transferowych, Van den Brom jest zadowolony z liczebności i jakości swoich piłkarzy. Czy to oznacza, że kibice nie zobaczą już żadnego ruchu?
– Nie robimy transferów tej zimy, ponieważ jestem zadowolony z kadry. Zimą na pewno nie będzie już żadnych transferów. Dla mnie takim transferem jest powrót Bartosza Salamona po kontuzji i już widzę, że będzie to dla nas duża wartość dodana. Z tą kadrą jesteśmy w stanie osiągnąć założone cele. Chcemy gonić Raków – powiedział trener Lecha.
Kolejorz zainauguruje wiosnę jutro w Mielcu przeciwko Stali. W tym spotkaniu trener Lecha nie będzie mógł skorzystać z Joao Amarala, Barry’ego Douglasa i Lubomira Satki, którzy są kontuzjowani i nie pojadą na Podkarpacie.
– Jesteśmy gotowi na czekające nas wyzwania. Za nami dopiero połowa sezonu, czeka nas jeszcze wiele spotkań i wierzymy w nasze możliwości. Chcemy cały czas nakładać presję na drużyny, które są przed nami w tabeli. Na siebie też nakładamy presję, aby ich gonić. Jesienią w Europie pokazaliśmy, że potrafimy sobie radzić z presją. Zebraliśmy doświadczenie, które może nam teraz bardzo pomóc – dodał.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.