Przejdź do treści
Czy nowe kluby obniżyły poziom Ekstraklasy?

Polska Ekstraklasa

Czy nowe kluby obniżyły poziom Ekstraklasy?

Kiedy została zatwierdzona decyzja o trzech drużynach awansujących do Ekstraklasy, podniesiono larum. No bo jak to, więcej beniaminków w i tak już kiepskiej lidze? Dziś można spróbować odpowiedzieć, czy obawy
o obniżenie poziomu rozgrywek były uzasadnione.

Piłkarze Warty Poznań poprawili dyspozycję w rundzie wiosennej (fot. 400mm.pl)

KONRAD WITKOWSKI

Poprzednio tak znaczące przetasowanie w Ekstraklasie miało miejsce w 2008 roku. O tym, jak odległe i odmienne były to czasy, świadczy podłoże tamtych zmian. Wówczas do ligi dostały się aż cztery nowe zespoły i nie był to element reformy rozgrywek, lecz pokłosie wyroków sądowych. Do duetu regulaminowych spadkowiczów dołączyły Zagłębie Lubin oraz Korona Kielce, które karnie zdegradowano za udział w aferze korupcyjnej. Skorzystały na tym Lechia Gdańsk, Śląsk Wrocław, Piast Gliwice i Arka Gdynia.

ODROBINĘ LEPSI NIŻ ŁKS
Jak niedawni pierwszoligowcy, którzy tak szeroką ławą weszli do Ekstraklasy, wypadają w elicie na tle beniaminków z poprzednich sezonów? Pod względem punktowym – nie ma rewelacji. Wstydzić nie musi się jedynie Warta, która w trakcie 19. kolejek zgromadziła 23 punkty, czyli 40 procent możliwego dorobku. Poznański zespół uzbierał tylko o dwa oczka mniej niż Raków na tym samym etapie ubiegłego sezonu. Zielonym bardzo daleko do poziomu Górnika Zabrze z rozgrywek 2017-18, jednak jego 36 punktów było jak na beniaminka rezultatem absolutnie wyjątkowym. Biorąc pod uwagę ostatnich 7 sezonów, tylko pięciu nowym klubom udało się przekroczyć granicę 25 punktów w 19. kolejkach.

Na kolana nie rzucają osiągnięcia Podbeskidzia. 17 punktów to wynik niedorównujący choćby Sandecji sprzed trzech lat. Stal nie osiągnęła nawet pułapu 30 procent punktów możliwych do zdobycia. Drużyna z Mielca jest tylko trochę lepsza od ŁKS, kompletnego outsidera rozgrywek 2019-20.

Ubiegłe sezony pokazują, że dorobek rzędu 23.-24. punktów na tym etapie rozgrywek należy traktować jako drogowskaz w stronę utrzymania. Z kolei 20 punktów i mniej to ostatni, bardzo poważny sygnał ostrzegawczy – w omawianym okresie żadnej z czterech drużyn, które punktowały na takim poziomie, nie udało się uniknąć spadku. Szalenie istotny okazuje się finisz sezonu, co obrazują dwa skrajne przypadki sprzed paru lat. Zarówno GKS Bełchatów w rozgrywkach 2014-15, jak i Zagłębie Lubin w następnym sezonie, po 19. kolejkach miały na koncie 27 punktów. Pierwsi zaliczyli koszmarną końcówkę i pożegnali się z Ekstraklasą, tymczasem drudzy przyspieszyli przed metą, zajmując ostatecznie miejsce na podium. Jest w tych historiach jedno ważne „ale”: wówczas obowiązywała zasada dzielenia punktów przed rundą finałową, co stwarzało korzystne okoliczności tak do nadrabiania strat, jak i trwonienia przewagi. Przy obecnym regulaminie zapewne nie doszłoby do tak ekstremalnych rozwiązań: Zagłębie nie wdrapałoby się na podium, a GKS zdołałby uniknąć stryczka.

Uwzględniając aktualną sytuację w tabeli oraz rozstrzygnięcia z minionych sezonów, można pokusić się o prognozę pozycji beniaminków w końcowej klasyfikacji. Są podstawy, by sądzić, że Warta uplasuje się w okolicy miejsca 13. Tak samo, jak swego czasu Bruk-Bet Termalica Nieciecza oraz Arka, które gromadziły punkty z regularnością bardzo podobną do zespołu Piotra Tworka. Zdecydowanie trudniejsza przeprawa będzie czekać Podbeskidzie i Stal. Według bezdusznych liczb, drużyny z Bielska-Białej oraz Mielca powinny cieszyć się, że w tym przejściowym sezonie wyłoniony zostanie tylko jeden spadkowicz – w innym wypadku obie wróciłyby do I ligi.

POZNAŃSKIE CATENACCIO
Obecni beniaminkowie nie są ani tak mocni, jak Raków czy Górnik, ani tak niepasujący do towarzystwa, jak Zagłębie Sosnowiec z sezonu 2018-19. Żaden z nich nie namiesza w czołówce, co najwyżej urwie kilka punktów faworytom, natomiast każdy wniósł do Ekstraklasy coś interesującego.

– Warta z pewnością nie przyczyniła się do poprawy aspektu wizualnego ligi: trudno ogląda się mecze poznańskiego zespołu – twierdzi Radosław Majdan. – Drużyna trenera Tworka pokazuje, że można bronić się przez większość spotkania, wyprowadzić dwa kontrataki i zgarnąć punkty. Stosunek bramek, które zdobywa, do liczby oddawanych strzałów jest wręcz niewiarygodny. Można powiedzieć, że to takie catenaccio – dodaje ekspert oraz komentator stacji Canal Plus.

W zielonej części stolicy Wielkopolski podchodzi się do sprawy racjonalnie. Świadoma ograniczeń Warta obrała adekwatną do swoich możliwości drogę do utrzymania w Ekstraklasie. Konsekwentnie realizuje koncepcję i jest coraz bliżej osiągnięcia celu. Jednocześnie stopniowo rozwija się na różnych płaszczyznach.

– Warta to również atmosfera. Pod względem finansowym w klubie jest przeciętnie, ale nikt tam nie narzeka. Określenie „swojska banda” idealnie do nich pasuje. Piszą romantyczną historię: mieli bronić się przed spadkiem z I ligi, tymczasem awansowali do Ekstraklasy i w niej nie pękają. Bardzo mi się to podoba – przyznaje Majdan.
Iście romantyczną przemianę bohatera zaprezentowało z kolei Podbeskidzie, które z głównego pretendenta do spadku stało się zespołem groźnym dla każdego. W trakcie sezonu trenerów wymieniono w czterech klubach – nigdzie roszada nie przyniosła w krótkim czasie tak zauważalnych efektów, jak w Bielsku-Białej.

– Podbeskidzie to dwie diametralnie różne drużyny w jednym sezonie. Podczas rundy jesiennej bolały zęby, kiedy patrzyło się na błędy popełniane przez Górali oraz tracone przez nich bramki. Mam wrażenie, że w pewnym momencie doszli do takiego poziomu stresu, byli tak mentalnie zdołowani, że niespecjalnie cieszył ich zbliżający się mecz. W poniedziałki po ligowych kolejkach także nie mieli powodów do radości – mówi Majdan. – Dopiero w nowym roku ten zespół zaczął coś wnosić do Ekstraklasy. Trener Robert Kasperczyk bardzo zmienił drużynę w trakcie zimowej przerwy. Zaczęli grać odważnie, agresywnie, zakładają pressing, są wybiegani. To dowód na to, że nie trzeba robić rewolucji: przyjmując inny system i wymieniając kilku zawodników, szkoleniowiec może przedefiniować oblicze zespołu. Jestem przekonany, że Podbeskidzie nie spadnie.
Górale nie tylko odkrywają na nowo takich graczy, jak Kamil Biliński, Rafał Janicki oraz Filip Modelski, ale też prezentują ciekawe talenty. Postawę Jakuba Bierońskiego, Maksymiliana Sitka czy Dominika Frelka należy docenić tym bardziej że młodzieżowcom znacznie trudniej pokazać się w drużynie walczącej o ligowy byt. 

Z grona beniaminków najmniej argumentów w rywalizacji o utrzymanie ma Stal. W Mielcu zmiana szkoleniowca również podziałała, lecz po kilku dobrych występach pod wodzą Leszka Ojrzyńskiego drużyna popadła w marazm.
– W pewnym momencie wydawało się, że zaskoczyli, znacząco zmienili oblicze. Nie do końca jednak tak się stało. Nie da się wybiegać każdego meczu, nieustannie gonić, ponieważ czasami zwyczajnie brakuje zdrowia. Realnie oceniając wartość piłkarską, Stal nie jest słabsza choćby od Warty. Tyle tylko, że drużyna z Poznania znalazła na siebie pomysł, szybciej zaczęła gromadzić punkty – zauważa Majdan. – Gdybym miał typować kandydata do spadku, byłby to właśnie zespół z Mielca. Ostateczny dowód dał mi mecz z Cracovią. Postawa Stali była dla mnie niezrozumiała: nie wyglądała na drużynę mającą nóż na gardle, brakowało jej tego, czym mogła imponować wcześniej – woli walki, agresji, charakteru, wysokiego dojścia do rywali. Z kim zdobywać punkty, jeśli nie w starciu z bezpośrednim konkurentem do utrzymania? Widać było różnicę w jakości, pod względem sposobu rozgrywania piłki Cracovia zdominowała Stal. Ten mecz obnażył jej braki.

OBAWA O PRZYSZŁY SEZON
Liczba drużyn promowanych awansem do Ekstraklasy stanowiła jedną z najbardziej dyskusyjnych kwestii w trakcie debaty nad przekształceniem formatu rozgrywek (od przyszłego sezonu obowiązywać będzie system z 18. drużynami, które rozegrają 34 kolejki). Kluby z najwyższej klasy rozgrywkowej nie były zwolennikami większego przepływu uczestników pomiędzy I ligą a Ekstraklasą. Ich niechęć podyktowana była chłodną kalkulacją: rozszerzenie strefy spadkowej to większe ryzyko opuszczenia elity, a co za tym idzie ogromnych strat finansowych. Oficjalnie jednak argumentowały swoje stanowisko troską o poziom rywalizacji – kolejny beniaminek, z definicji zespół słaby, obniży standardy rozgrywek, a przecież wszystkim powinno zależeć na tym, aby liga rosła w siłę. Prezes PZPN, Zbigniew Boniek, odpowiadał, że nie ma na to reguły, zdarzają się różne przypadki, a jego zdaniem drużyny awansujące z I ligi wcale nie obniżają poziomu rozgrywek. Kto był bliżej prawdy?

Pełnej odpowiedzi nie znajdziemy ani teraz, ani za kilka lat. Poziom rozgrywek zawsze będzie pojęciem względnym, podlegającym subiektywnej ocenie. Ktoś powie, że liczy się dramaturgia, dla drugiego wyznacznikiem będą podania wymienione na połowie przeciwnika. Zarazem trudno dyskutować, czy trzeci zespół w pierwszoligowej tabeli jest lepszy bądź gorszy od tego, który zajął najwyższą pozycję w strefie spadkowej Ekstraklasy.
– Zaliczam się do osób twierdzących, że większa liczba nowych drużyn zaniży poziom rozgrywek. Moje obawy dotyczą jednak bardziej następnego sezonu. Ekstraklasa będzie wtedy powiększona o kolejnych beniaminków: najpewniej zostanie dwóch z bieżących rozgrywek, a do nich dołączą trzy kolejne zespoły z I ligi – podkreśla Majdan. – Na reformie ucierpi poziom, a przede wszystkim będzie mniej emocji. Oczywiście, pojawiają się argumenty, iż Polska jest na tyle dużym krajem, że stać nas na bardziej rozbudowaną ligę. Z punktu widzenia sportowego jednak tak nie jest. Spodziewam się, że w przyszłym sezonie po paru kolejkach wykrystalizuje się środek tabeli i sześć-siedem drużyn będzie grało zupełnie o nic. Pewnie pięć zespołów powalczy o utrzymanie, a kilka pozostałych o miejsca medalowe. Wrócimy do sytuacji, która miała miejsce przed laty. Ekstraklasa stanie się mniej ciekawa – prognozuje były reprezentant Polski.

TEKST UKAZAŁ SIĘ W TYGODNIKU PIŁKA NOŻNA 10/2021

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 4/2026

Nr 4/2026

Polska Ekstraklasa

Raków Częstochowa wypożyczył piłkarza

Raków Częstochowa wydał komunikat, za pośrednictwem którego poinformował o wypożyczeniu piłkarza.

2024.11.24 Czestochowa
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2024/2025
Rakow Czestochowa - Korona Kielce
N/z Stadion Rakowa
Foto Mateusz Sobczak / PressFocus

2024.11.24 Czestochowa
Football Polish League PKO Ekstraklasa season 2024/2025
Rakow Czestochowa - Korona Kielce
Stadion Rakowa
Credit: Mateusz Sobczak / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie: Oto następca Rochy w Zagłębiu

Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.

Magdeburg, Sachsen-Anhalt, Deutschland, 03.08.2025: Avnet Arena: 1. Spieltag, Saison 2025/26, 2. Fussball-Bundesliga: 1. FC Magdeburg - Eintracht Braunschweig: Levente Szabó 11, Eintracht Braunschweig *** Magdeburg, Saxony-Anhalt, Germany, 03 08 2025 Avnet Arena 1 Matchday, Season 2025 26, 2 Soccer Bundesliga 1 FC Magdeburg Eintracht Braunschweig Levente Szabó 11, Eintracht Braunschweig Copyright: xdtsxNachrichtenagenturx dts_77384
2025.08.03 Magdeburg
pilka nozna , 2. liga niemiecka
1. FC Magdeburg - Eintracht Braunschweig
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Motor Lublin przedłużył kontrakt z kluczowym zawodnikiem

Motor Lublin ogłosił przedłużenie kontraktu z jednym z najważniejszych członków drużyny. Solidnie zabezpieczył jego przyszłość.

2025.07.20 Lublin pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2025/2026 
Motor Lublin - Arka Gdynia
N/z  Bartosz Wolski
Foto Ireneusz Wnuk / PressFocus

2025.07.20 Lublin Football - Polish PKO Ekstraklasa season 2025/2026 
Motor Lublin - Arka Gdynia
Bartosz Wolski
Credit: Ireneusz Wnuk / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Hit staje się faktem! Adrian Przyborek trafi do wielkiego klubu Serie A!

Adrian Przyborek będzie grał w Serie A! Polski zawodnik trafi na Półwysep Apeniński, a Pogoń Szczecin zarobi spore pieniądze na swoim zawodniku.

2025.11.09 Szczecin Stadion im. Floriana Krygiera
pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2025/2026
Pogon Szczecin - Jagiellonia Bialystok
N/z Adrian Przyborek
Foto Szymon Gorski / PressFocus

2025.11.09 Szczecin Stadion im. Floriana Krygiera
football Polish PKO Ekstraklasa season 2025/2026
Pogon Szczecin - Jagiellonia Bialystok
Adrian Przyborek
Credit: Szymon Gorski / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Media: Utalentowany obrońca zagra w Ekstraklasie

Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.

2024.09.30 Rzeszow
Pilka nozna Betclic 1 Liga sezon 2024/2025
Stal Rzeszow - GKS Tychy
N/z Michal Synos
Foto Lukasz Sobala / PressFocus

2024.09.30 Rzeszow
Football Polish First League season 2024/2025
Stal Rzeszow - GKS Tychy
Michal Synos
Credit: Lukasz Sobala / PressFocus
Czytaj więcej