Gigantyczne zamieszanie związane z przynależnością klubową Bartłomieja Pawłowskiego powoduje, że wciąż nie jest wiadomo, czy młody Polak będzie mógł zagrać przeciwko Valencii. Według Mundo Deportivo, jednej z największych, hiszpańskich gazet zajmujących się tematyką sportową, nazwisko Pawłowskiego znalazło się w szerokiej kadrze na sobotni mecz.
Informacje docierające z siedziby Polskiego Związku Piłki Nożnej, gdzie w piątek toczyły się negocjacje na linii Widzew – Jagiellonia – Malaga – PZPN były sprzeczne. Jedni informowali o zaklinowaniu się w negocjacjach i o tym, że przedstawiciel hiszpańskiej ekipy do Malagi wrócił z niczym. Inne media doniosły, że ostatecznie strony doszły do porozumienia.
Hiszpańska gazeta swój artykuł opublikowała na stronie internetowej wieczorem. Pisze, że przedstawiciel Malagi załatwił, co miał załatwić i wraca do Hiszpanii z tarczą, co oznacza, że Polak zagra z Valencią. Dziennikarze gazety piszą, że to znakomita informacja dla Malagi. Pawłowski zacznie mecz w pierwszym składzie.
Zamieszanie z transferem było w ostatnich dniach jednak tak duże, że my nie uwierzymy w występ Bartka do momentu, aż nie zobaczymy go biegającego po murawie. Na Twitterze do późnych godzin wieczornych toczyła się bowiem dyskusja pomiędzy polskimi dziennikarzami, którzy wcale nie byli tacy pewni, że pomocnik z Valencią zagra… Początek meczu o godzinie 23, transmisja w Canal Plus Sport.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.