W pierwszym poniedziałkowym meczu PKO BP Ekstraklasy Piast Gliwice zmierzy się z Radomiakiem Radom.
Czy Piast poprawi domowy bilans?
Drużyna Waldemara Fornalika nie radzi sobie zbyt dobrze w trwającym sezonie. Piast punktuje średnio poniżej punktu na mecz. Ma tyle samo punktów znajdująca się w strefie spadkowej Korona Kielce.
– Zremisowaliśmy na Pogoni, wygraliśmy mecz pucharowy i oczekujemy, że drużyna pójdzie za ciosem – zapowiadał Fornalik.
Piast ma problem z grą na wyjazdach, gdzie wygrał tylko raz. U siebie radzi sobie ciut lepiej. Mecz z Radomiakiem będzie kolejną okazją do poprawienia domowego bilansu. Tym bardziej, że Piast nie wygrał u siebie od 5 września.
W Radomiaku zabraknie pauzującego za kartki Raphaela Rossiego oraz kontuzjowanych Thabo Cele i Daniela Pika, natomiast w zespole ze Śląska nie zagrają Michał Chrapek (kartki) czy narzekający na urazy Ariel Mosór oraz Tomas Huk.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.